Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2023
| Dystans całkowity: | 106.23 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 05:43 |
| Średnia prędkość: | 18.58 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 35.50 km/h |
| Liczba aktywności: | 4 |
| Średnio na aktywność: | 26.56 km i 1h 25m |
| Więcej statystyk | |
Orlik
-
DST
5.30km
-
Czas
00:18
-
VAVG
17.67km/h
-
VMAX
26.20km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 października 2023 | dodano: 24.10.2023
Wieczorny wypad na orlika do Budzistowa.
Kategoria <20 km, Samotnie
Karlino - Kołobrzeg
-
DST
54.55km
-
Czas
02:45
-
VAVG
19.84km/h
-
VMAX
35.00km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 października 2023 | dodano: 13.10.2023
Troszkę dziś pokręcone po pograniczu powiatów białogardzkiego, koszalińskiego i kołobrzeskiego. Łącznie 54,5 km ze średnią 19,7 km/h. Trasa trochę planowana, trochę zmieniana w trakcie na spontanie.
Wystartowałem z Karlina, dokąd dostałem się pociągiem. Lubię ruszać z Karlina, bo w kierunku Kołobrzegu można wybrać różne warianty tras. Dziś postanowiłem jechać na wschód od drogi wojewódzkiej. Kawałek za Mierzynem, na granicy powiatów, skończyła się ścieżka rowerowa i dalej trzeba było jechać szosą. W Skoczowie było trochę bruku, ale do Strachomina jechało się bardzo fajnie, tym bardziej, że wiatr wiał w plecy.
W Strachominie zmieniłem pierwotną trasę. Zamiast jechać na Rusowo i Kukinię pojechałem płytówką do Tymienia. Niestety zaczęło lekko padać i deszcz towarzyszył mi już do końca wycieczki. Płytami dojechałem do Tymienia, a dalej szutrem do Śmiechowa. Tam zatrzymałem się przy zabytkowym kościółku zbudowanym na przełomie XIII i XIV wieku, a następnie pojechałem do Gąsek. W Gąskach przerwa na ciepłą zupę przy latarni morskiej, a potem nadmorską R-10 pojechałem do domu. Łącznie wyszło 54,5 km, z czego ok. 35 km przejechałem w deszczu. Mimo to wycieczka udana.
Trasa: Karlino - Brzeźno - Daszewo - Mierzyn - Skoczów - Strachomino - Tymień - Śmiechów - Paprotno - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg










Wystartowałem z Karlina, dokąd dostałem się pociągiem. Lubię ruszać z Karlina, bo w kierunku Kołobrzegu można wybrać różne warianty tras. Dziś postanowiłem jechać na wschód od drogi wojewódzkiej. Kawałek za Mierzynem, na granicy powiatów, skończyła się ścieżka rowerowa i dalej trzeba było jechać szosą. W Skoczowie było trochę bruku, ale do Strachomina jechało się bardzo fajnie, tym bardziej, że wiatr wiał w plecy.
W Strachominie zmieniłem pierwotną trasę. Zamiast jechać na Rusowo i Kukinię pojechałem płytówką do Tymienia. Niestety zaczęło lekko padać i deszcz towarzyszył mi już do końca wycieczki. Płytami dojechałem do Tymienia, a dalej szutrem do Śmiechowa. Tam zatrzymałem się przy zabytkowym kościółku zbudowanym na przełomie XIII i XIV wieku, a następnie pojechałem do Gąsek. W Gąskach przerwa na ciepłą zupę przy latarni morskiej, a potem nadmorską R-10 pojechałem do domu. Łącznie wyszło 54,5 km, z czego ok. 35 km przejechałem w deszczu. Mimo to wycieczka udana.
Trasa: Karlino - Brzeźno - Daszewo - Mierzyn - Skoczów - Strachomino - Tymień - Śmiechów - Paprotno - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg










Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Na mecz do Charzyna
-
DST
32.12km
-
Czas
01:48
-
VAVG
17.84km/h
-
VMAX
35.50km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 października 2023 | dodano: 10.10.2023
Przez kilka dni mocno wiało, ale na niedzielę miało się uspokoić, więc zaplanowałem niedzielny wypad na mecz derbowy do Charzyna. Namówiłem Kubę i Marcina, ale dzień wcześniej Kuba napisał, że nie da rady. My z Marcinem, mimo, że wiatr jednak się nie uspokoił, postanowiliśmy pojechać. Droga do Charzyna minęła szybko, bo jechaliśmy z wiatrem. Pogoda mimo wiatru była fantastyczna. Dość ciepło i słonecznie, zresztą okazało się, że tam na boisku prawie nie wiało. Gospodarze wygrali 5:2, a na drogę powrotną dołączył jeszcze jeden kolega, którego spotkaliśmy na meczu. Powrót minął spokojnie na rozmowach. Niby lekko pod wiatr, na szczęście słabnący, ale za to duża część trasy z górki. Całe szczęście, mimo niekorzystnych prognoz dotyczących wiatru nie odpuściłem wyjazdu.


Kategoria >20 km, Na mecz, W towarzystwie
Nad morze i na orlika
-
DST
14.26km
-
Czas
00:52
-
VAVG
16.45km/h
-
VMAX
23.20km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 października 2023 | dodano: 03.10.2023
Po kilku tygodniach przerwy wróciliśmy do poniedziałkowego grania na orliku, więc wieczorem pojechałem do Budzistowa. Poniedziałek jednak był ciepły i bezwietrzny, więc wyruszyłem wcześniej i pokręciłem się trochę nad morzem. Pojechałem ścieżką rowerową wzdłuż promenady na molo i dalej do portu i z powrotem. Sporo osób na spacerze nie dziwi, tym bardziej, że według prognoz zbliża się kilkudniowe załamanie pogody. Na koniec dnia godzinka gry w piłkę nożną i powrót już późnym wieczorem do domu.

Kategoria <20 km, Samotnie





















