blog rowerowy

Kwiatek na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

Samotnie

Dystans całkowity:9675.22 km (w terenie 3.63 km; 0.04%)
Czas w ruchu:515:47
Średnia prędkość:18.76 km/h
Maksymalna prędkość:44.50 km/h
Liczba aktywności:451
Średnio na aktywność:21.45 km i 1h 08m
Więcej statystyk

Ustronie Morskie po pracy

  • DST 29.88km
  • Czas 01:27
  • VAVG 20.61km/h
  • VMAX 35.71km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 marca 2026 | dodano: 01.04.2026

Rozruch po pracy do Ustronia Morskiego i z powrotem. Wracając w marcu po długiej przerwie postawiłem sobie mały cel - przejechać do końca miesiąca min. 150 km i się udało. 

Było dość zimno, ale słonecznie, wiatr za bardzo nie przeszkadzał, więc jechało się dobrze. Pierwszy mały przystanek zrobiłem w Sianożętach przy napisie z nazwą miejscowości. Potem dojechałem do stadionu w Ustroniu Morskim, tam nawrotka na pętli autobusowej i podjechałem na przystań rybacką. Tam znów 2 minuty przerwy i powrót do domu z chwilą przerwy w ekoparku i na koniec herbatą w Parku Rekreacji "Prugar".








Kategoria >20 km, Samotnie

Trening do Sianożęt

  • DST 21.34km
  • Czas 01:02
  • VAVG 20.65km/h
  • VMAX 27.70km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 marca 2026 | dodano: 24.03.2026

Dziś po pracy zrobiłem sobie trening - szybką jazdę do Sianożęt i z powrotem, tak żeby zdążyć wrócić przed zmrokiem.

Jechało się bardzo fajnie, na ścieżce nadmorskiej dość pusto - pojedynczy rowerzyści i spacerowicze.

Dojazd do pierwszego zejścia na plażę w Sianożętach zajął mi 26 minut, tam dosłownie 3-4 minuty przerwy i powrót do Kołobrzegu. Na koniec jeszcze herbata w parku rekreacji i dojazd do domu już po ciemku. 




Kategoria >20 km, Samotnie

Wiosennie po Gminie Kołobrzeg

  • DST 28.06km
  • Czas 01:35
  • VAVG 17.72km/h
  • VMAX 28.70km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 marca 2026 | dodano: 21.03.2026

Pierwsza wiosenna jazda. Postanowiłem pokręcić się po Gminie Kołobrzeg.  Pojechałem trasą: Kołobrzeg - Zieleniewo - Bezpraw - Przećmino - Korzystno - Grzybowo - Kołobrzeg. 

Pogoda bardzo fajna, choć bliżej morza przeszkadzał chłodny wiatr. Jechało się świetnie, ale na dłuższy dystans zabrakło czasu, no i jeszcze forma nie taka jak bym chciał. 













Kategoria >20 km, Samotnie

Rozruch po zimie

  • DST 23.93km
  • Czas 01:17
  • VAVG 18.65km/h
  • VMAX 33.50km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 08.03.2026

W tym roku jazdę zimową sobie odpuściłem, ale pogoda zrobiła się już wiosenna, kontuzje się dołączyły, więc pora wrócić. Na początek pojechałem do Ustronia Morskiego i z powrotem,  z przerwą na herbatę na przystani rybackiej.

Tempo spokojne, pogoda fajna, więc rozruch udany.






Kategoria >20 km, Samotnie

Trzebiatów - Kołobrzeg

  • DST 39.58km
  • Czas 02:04
  • VAVG 19.15km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 listopada 2025 | dodano: 01.12.2025

Po czterech tygodniach przerwy na odpoczynek dla nadwyrężonego kolana i inne perypetie zdrowotno-pogodowe wybrałem się na jedną ze swoich standardowych tras jesienno-zimowych. Pociągiem podjechałem do Trzebiatowa, a stamtąd wróciłem do domu rowerem. Dość silny wiatr wiał głównie w plecy, więc jechało się całkiem dobrze.

Do Trzebiatowa dotarłem w samo południe pociągiem z Kołobrzegu. Już przy dworcu trochę nieprzyjemny i niebezpieczny moment, na przydworcowym rondzie jakiś starszy pan za kierownicą swojego samochodu wymusił mi pierwszeństwo i z dużą prędkością wjechał tuż przede mnie, po czym po prostu sobie pojechał dalej. Na szczęście w porę zareagowałem hamulcami i do żadnego zdarzenia nie doszło.

Z dworca pojechałem do centrum na standardową fotkę z trzebiatowskim słoniem. W mieście lekko zaczynał kropić deszcz, ale kilka razy tylko postraszył i ostatecznie przez całą drogę się nie rozpadało.

Z Trzebiatowa ruszyłem w stronę Nowielic, a następnie ścieżką rowerową po dawnej linii kolejowej wśród pól dotarłem do Mrzeżyna. Z Nowielic do Robów jest równy asfalt, przeważnie lekko z górki, do tego wiało w plecy, więc prędkość rzadko spadała poniżej 25-26 km/h. W Robach asfalt się skończył, zaczęły się tak uwielbiane przez rowerzystów płyty jumbo 😉 - ten odcinek do Mrzeżyna ma około 3 km.

W Mrzeżynie zajrzałem na nabrzeże portowe. Było pusto, knajpki zamknięte, dosłownie kilku spacerowiczów, paru rybaków przy swoich kutrach i tyle. Podjechałem na czerwoną główkę i po chwili przerwy pojechałem w kierunku Kołobrzegu. 

Do Dźwirzyna dotarłem bez przystanku. W Dźwirzynie chwila przerwy przy zejściu na plażę, kolejna w Grzybowie. Na ścieżce w Grzybowie minąłem pierwszego rowerzystę na trasie od wyjazdu z Trzebiatowa. Po chwili był drugi i trzeci - więcej nie zanotowałem aż do samego Kołobrzegu. W Kołobrzegu tempo spadło - wiadomo, skrzyżowania, światła, sporo samochodów, no i wiatr, który w miejskich ulicach hula z reguły na wszystkie strony.

Ogólnie wypad pozytywny.


















Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie

Mrzeżyno

  • DST 54.24km
  • Czas 02:50
  • VAVG 19.14km/h
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 31 października 2025 | dodano: 01.11.2025

W piątek wyskoczyłem do Mrzeżyna. Dawno tam nie byłem, a to bardzo fajna miejscowość, szczególnie po sezonie gdy nie ma tłumów turystów. W tamtą stronę pod lekki wiatr, na ścieżce rowerowej sporo śladów po czwartkowej wichurze - pełno liści, patyków, gałęzi.

W Dźwirzynie na punkcie widokowym zrobiłem małą przerwę i pojechałem dalej. Do Mrzeżyna dojechałem przed godziną 13, pokręciłem się trochę po miejscowości, a potem zajrzałem do portu na herbatę i sernik.

Powrót niby z wiatrem, ale był tak słaby, że w zasadzie nie pomagał. Jechałem sobie spokojnie, trochę dokuczał brak sił - jakiś słabszy dzień miałem i nogi nie chciały kręcić tak jak powinny. Ostatecznie zaplanowane 54 km zrobione, co dało równe 300 km w październiku.




















Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, Samotnie

Rozruch do Grzybowa

  • DST 21.67km
  • Czas 01:11
  • VAVG 18.31km/h
  • VMAX 28.80km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 października 2025 | dodano: 29.10.2025

Dziś po pracy wyszedłem się trochę rozruszać na rowerze. W końcu nie było deszczu ani silnego wiatru i można było spokojnie pokręcić.

Najpierw pojechałem do centrum oddać książkę do biblioteki, a następnie przez dzielnicę zachodnią skierowałem się do Grzybowa. Na nadmorskiej ścieżce do granicy miasta jechało się super, ale w części "grzybowskiej" przez las ciemno jak... wiecie gdzie ;)

Nie pchałem się w te egipskie ciemności tylko przebiłem się (równie ciemną) szutrową drogą w stronę cywilizacji i po chwili wyjechałem w Grzybowie. Tam przejechałem prawie całą główną ulicę spotykając po drodze "aż" dwie osoby. Dojechałem do podświetlanego napisu "GRZYBOWO", zrobiłem fotkę i ścieżką wzdłuż szosy wróciłem do Kołobrzegu. Przez Radzikowo dotarłem na stadion, tam przerwa na herbatę i pogawędki w pokoju trenerów, a następnie powrót do domu dzielnicą nadmorską z kolejnym przystankiem na herbatę w zaprzyjaźnionym parku rekreacji. 




Kategoria >20 km, Samotnie

Po mieście

  • DST 18.64km
  • Czas 01:01
  • VAVG 18.33km/h
  • VMAX 26.50km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 października 2025 | dodano: 22.10.2025

Dziś pokręciłem się po mieście. Z domu pojechałem w stronę parku nadmorskiego, a dalej trasą R10 w kierunku dzielnicy zachodniej. Tam zajrzałem na plażę i następnie przez Radzikowo pojechałem na umówione spotkanie z kolegą na orlika, a tam on zaproponował wypad na stadion. Po godzinie spędzonej na rozmowach przy herbacie zajrzałem jeszcze na chwilę do Parku Rekreacji "Prugar" i wróciłem do domu.




Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie

W deszczu do Koszalina

  • DST 60.03km
  • Czas 03:01
  • VAVG 19.90km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 października 2025 | dodano: 18.10.2025

W piątek przejechałem ok. 60 km z Kołobrzegu do Koszalina. To jedna z moich ulubionych tras jesiennych i wiosennych - dystans odpowiedni, taki nie za długi i nie za krótki.

Wyruszyłem z domu około 10. Najpierw zajrzałem na dzielnicę zachodnią do biblioteki odebrać zamówioną książkę, a następnie skierowałem się nadmorską trasą rowerową w kierunku wylotu na Ustronie Morskie. Pogoda była przyzwoita, choć chmury straszyły deszczem. Jeszcze w Ustroniu Morskim świeciło słońce, ale po chwili dość mocno się rozpadało. Schowałem się pod wiatą koło Pleśnej żeby przeczekać największy deszcz i założyłem kurtkę, w ktorej jechałem już dalej do Gąsek.

Na wjeździe do Gąsek niespodzianka. Droga szutrowa prowadząca od wyjazdu z lasu do ronda przy latarni morskiej zamknięta, w remoncie. Nadrobiłem więc półtora kilometra lokalną drogą szutrową, a następnie asfaltową przez Paprotno. W Gąskach przy latarni zdjąłem kurtkę, bo przestało padać. Pojechałem do Sarbinowa, a tam zrobiłem przerwę na herbatę, po czym przez Chłopy dotarłem do Mielna.

Gdy wyjeżdżałem z Mielna znów zaczęło padać, na szczęście niezbyt mocno, więc kurtka pozostała tym razem w sakwie. Dojechałem w lekkim deszczu do Mścic, co jakiś czas przecierając mokre okulary. W Mścicach przy stacji benzynowej zorientowałem się, że mam szansę zdążyć do Koszalina na pociąg o 14:30 (kolejny jest godzinę później). Przyspieszyłem więc i już bez przystanków dojechałem na dworzec kilkanaście minut przed odjazdem pociągu.

Mimo deszczu wyszła fajna wycieczka, a przy okazji przekroczyłem 200 km przejechane w październiku.




















Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie

Runda po mieście

  • DST 17.50km
  • Czas 01:01
  • VAVG 17.21km/h
  • VMAX 25.50km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 października 2025 | dodano: 15.10.2025

Pokręciłem się dziś po południu trochę po mieście. Najpierw pozałatwiałem kilka spraw i podjechałem do biblioteki po książkę, a później już spokojnym spacerowym tempem zajrzałem na plażę zachodnią i do portu jachtowego. Powrót przez park nadmorski z przystankiem na herbatę w parku rekreacji.




Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie