blog rowerowy

Kwiatek na rowerze

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2013

Dystans całkowity:90.76 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:04:30
Średnia prędkość:20.17 km/h
Maksymalna prędkość:36.40 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:30.25 km i 1h 30m
Więcej statystyk

Na działkę

  • DST 16.18km
  • Czas 00:55
  • VAVG 17.65km/h
  • VMAX 33.70km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Kross Hexagon X1
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 29 kwietnia 2013 | dodano: 29.04.2013

Poranny wypad na działkę


Kategoria <20 km, Samotnie

Do Czerwonej

  • DST 35.76km
  • Czas 01:41
  • VAVG 21.24km/h
  • VMAX 31.50km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Kross Hexagon X1
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 kwietnia 2013 | dodano: 08.04.2013

Kolejny wypad treningowy zaliczony. W sobotę pojechałem do ujścia rzeki Czerwonej do Bałtyku (na zdjęciu) za Ustroniem Morskim. Łącznie wyszło ok. 35 km. Pogoda świetna, w tamtą stronę lekko pod wiatr, który jednak za bardzo nie przeszkadzał, z powrotem już na kompletnym luzie z niezłą prędkością. Po drodze zahaczyłem o nowe drewniane molo w Ustroniu Morskim, na którym podobno ma powstać restauracja / bar rybny, czy coś w tym stylu ;)


Kategoria >20 km, Samotnie, Poza powiat

Zbadać stan boiska

  • DST 38.82km
  • Czas 01:54
  • VAVG 20.43km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Kross Hexagon X1
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 kwietnia 2013 | dodano: 03.04.2013

W najbliższą niedzielę ruszają piłkarskie rozgrywki w Klasie A, więc jako kierownik drużyny postanowiłem sprawdzić w jakim stanie jest nasze boisko w Karcinie po zimie.

Wróciłem z pracy, zjadłem obiad i ok. 16:30 wyjechałem w drogę. Po drodze zatrzymałem się jeszcze u kolegi w sklepie na krótką rozmowę, po czym pojechałem w kierunku wyjazdu z miasta na ul. Starynowską. Odcinek z Kołobrzegu przez Korzystno, Stary Borek do Nowogardku poszedł lekko, łatwo i przyjemnie. Jazda wśród pól z prędkością w granicach 28 km/h sprawiła, że odcinek 18 km do Karcina pokonałem w ok. 45 minut. Jedynie między Nowogardkiem i Głowaczewem trochę przeszkadzał wiatr, więc tempo było nieco słabsze.

Oględziny boiska w Karcinie zajęły mi kilka minut. Wydaje się, że niewielkie prace kosmetyczne wystarczą żeby w niedzielę zagrać ligę.



Po krótkim postoju ruszyłem w drogę powrotną. Dojechałem asfaltem do Głowaczewa i tam skręciłem na północ w kierunku na Dźwirzyno. Trzy kilometry jazdy pod wiatr po płytach betonowych dały mi trochę w kość, a musiałem się spieszyć, bo na 19 byłem umówiony i do tej pory musiałem dotrzeć do domu. Odcinek od Dźwirzyna pokonałem niemal bez problemów, jedynie w Grzybowie miejscami na ścieżce rowerowej było dość ślisko z powodu zalegającej warstwy śniegu. Do domu dotarłem tuż przed godziną 19.




Kategoria >20 km, Samotnie