Rogowo
-
DST
40.41km
-
Czas
01:58
-
VAVG
20.55km/h
-
VMAX
29.40km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
5 marca 1945 roku przy miejscowości Kamp (ob. Rogowo) wpadł do jeziora zestrzelony przez armię radziecką samolot ewakuujący dzieci niemieckie z terenu walk wojsk niemieckich, polskich i radzieckich z okolic Kołobrzegu. Zginęła załoga samolotu i ok. 80 dzieci, a wraku do tej pory nie wydobyto z dna jeziora Resko Przymorskie. Rok temu, 5 marca 2012 roku, władze gminy Trzebiatów i mieszkańcy Rogowa ustawili nad jeziorem krzyż upamiętniający ofiary tej katastrofy. Rok później, czyli w 68. rocznicę tych wydarzeń, postanowiłem zrobić wycieczkę rowerową do tego miejsca.
Krzyż pamięci w Rogowie nad jeziorem
Wyruszyłem z domu tuż po pracy (ok. 16:15). Dość szybko przejechałem przez miasto i wjechałem na nadmorską ścieżkę rowerową R10. Z kołobrzeskiej dzielnicy zachodniej można nią przejechać do samego Rogowa.
Ścieżka rowerowa na wysokości Grzybowa
W Dźwirzynie zrobiłem pierwszy krótki postój na zakupy, bo nie miałem ze sobą nic do picia ani jedzenia. Pojechałem dalej, minąłem most na granicy powiatów i ruszyłem w kierunku Rogowa.
Gdzieś między Dźwirzynem i Rogowem
Do krzyża dotarłem równą godzinę po tym, jak ruszyłem z domu. Jest to bardzo ładnie położone miejsce nad samym brzegiem jeziora, więc zrobiłem tam dłuższą, ok. 10 minutową przerwę na batona i kilka fotek.



Zastanawiałem się, czy nie jechać do Mrzeżyna, ale słońce już powoli zachodziło, więc zajechałem tylko do sklepu w Rogowie (jeden baton to za mało jak się jedzie bez obiadu) i ruszyłem w drogę powrotną.
Pora wracać...
Sama ścieżka rowerowa jest bardzo ładnie położona, prowadzi wzdłuż szosy brzegiem jeziora, a dalej przez las.
W Dźwirzynie zatrzymałem się dosłownie na kilkanaście sekund na moście żeby zrobić zdjęcie i pojechałem dalej.
Wejście do portu w Dźwirzynie
Minąłem Dźwirzyno i dotarłem do Grzybowa, gdzie już wcześniej planowałem dłuższą przerwę na plaży. Posiedziałem tam ok. 20 minut posilając się i obserwując końcową fazę zachodu słońca.
Szybko jednak zrobiło się zimno (temperatura w ciągu 3 godzin spadła o 8 stopni), więc opuściłem grzybowską plażę i wróciłem do domu.
Kategoria >20 km, Samotnie, Poza powiat





















