Pociąg
| Dystans całkowity: | 3604.97 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 192:21 |
| Średnia prędkość: | 18.74 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 123 m |
| Liczba aktywności: | 57 |
| Średnio na aktywność: | 63.25 km i 3h 22m |
| Więcej statystyk | |
Białogard - Wielanowo
-
DST
66.08km
-
Czas
03:44
-
VAVG
17.70km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
GMINY: Białogard - miejska, Białogard - wiejska, Rąbino (NOWA - #59), Połczyn-Zdrój, Barwice (NOWA - #60), Grzmiąca
Korzystając z wolnego piątku wyruszyliśmy z Kubą żeby pojeździć trochę po Pomorzu. Trasę narysowałem trochę z nudów w środę wieczorem, postanowiłem więc z niej skorzystać.
Drogę z Białogardu do Rąbina znałem już z wyjazdów na mecze z moją drużyną. Okolica pagórkowata, ale bardzo ładne widokowo tereny, warto więc było się tam wybrać.

Okolice Białogardu
Wyruszyliśmy z Kołobrzegu pociągiem o 8:28, by chwilę po 9 zameldować się na dworcu w Białogardzie. Od razu ruszyliśmy w stronę Rąbina. Lekko nie było, bo oprócz licznych podjazdów i niezbyt dobrej nawierzchni jazdę utrudniał momentami boczny, a momentami przeciwny wiatr, który tego dnia wiał dość mocno. Prognozy pogody jednak pokazywały, że taki stan rzeczy będzie miał miejsce tylko w początkowej części zaplanowanej trasy. Po około 45 minutach jazdy przekroczyliśmy granicę gminy Rąbino - gminy nr 59 na mojej liście zaliczeń.

59. gmina zdobyta
Po dotarciu do Rąbina zrobiliśmy sobie kilkanaście minut przerwy przy sklepie, po czym ruszyliśmy w kierunku Połczyna Zdroju. W Połczynie rowerami byliśmy już ponad 2 lata temu (zaliczaliśmy wtedy drogę rowerową do Złocieńca), tym razem wjechaliśmy do miasta szosą od strony Świdwina. Przed samym Połczynem złapał nas dość mocny deszcz, na szczęście były to opady przelotne.

Wjeżdżamy do Połczyna
Udaliśmy się do centrum, najpierw zajrzeliśmy na Plac Wolności, a potem spędziliśmy ponad pół godziny w jednej z kafejek. Mogliśmy sobie pozwolić na długie przerwy, bo do przejechania mieliśmy jeszcze ok. 25 km, a do pociągu zostało bardzo dużo czasu.

Na Placu Wolności w Połczynie Zdroju
Po odpoczynku i szybkich zakupach pojechaliśmy dalej wylotówką na Szczecinek, by za Ogartowem odbić w lokalną drogę na Krosino. Tam złapał mnie lekki kryzys, nogi nie zdążyły się rozgrzać jeszcze po dłuższej przerwie i droga pod kolejną górkę okazała się bardziej męcząca niż przypuszczałem. Chwila przerwy na wodę i wyrównanie oddechu pomogły i pojechaliśmy dalej. Po kilkunastu minutach przekroczyliśmy granicę gminy Barwice, która była ostatnią na mojej liście niezaliczoną gminą powiatu szczecineckiego. Teraz więc mam na koncie cztery zamknięte powiaty w województwie zachodniopomorskim (kołobrzeski, gryficki, białogardzki i szczecinecki, a w goleniowskim brakuje mi tylko gminy Przybiernów). Niestety na granicy gminy nie było żadnej tablicy czy witacza, więc nie mam też okolicznościowego zdjęcia.
Widoki na trasie nadal były bardzo malownicze, zarówno w mijanych miejscowościach, jak i poza nimi.

Kościół w Kołaczu

Kolorowe pola w gminie Barwice
W Białowąsie zatrzymaliśmy się przy sklepie na zakupy. Do stacji kolejowej w Wielanowie mieliśmy około 8 kilometrów, a do odjazdu pociągu pozostały jeszcze dwie godziny. Wzięliśmy więc coś do jedzenia i do picia, i spokojnie ruszyliśmy w kierunku celu wycieczki.
Przed Krosinem przejechaliśmy przez most na Parsęcie, która w tym miejscu jest jeszcze niewielką rzeką, a do morza wpada w Kołobrzegu już szerokim korytem. Tuż za Krosinem znowu złapał nas przelotny deszcz, ale nie przeszkadzał za bardzo, bo wiatr był dla nas korzystny. Na stacji w Wielanowie na liczniku miałem 63 km.

Na stacji w Wielanowie, skąd pociągiem wróciliśmy do domu.
1,5 godziny oczekiwania na pociąg minęło nam na odpoczynku, posilaniu się, rozmowach i wypiciu powycieczkowego piwka. Potem jeszcze tylko 1 godz. 20 min. jazdy pociągiem do Kołobrzegu i 3 kilometry dojazdu do domu z dworca przy padającym deszczu.
Kategoria >50 km, >20 km, Gminobranie, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Goleniów - Nowogard
-
DST
42.70km
-
Czas
02:19
-
VAVG
18.43km/h
-
VMAX
35.00km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nowe tereny, po których jeździłem po raz pierwszy, ale zapewne nie ostatni i cztery nowe gminy na koncie (wszystkie, przez które jechaliśmy).
TRASA: Goleniów - Podańsko - Danowo - Dobrosławiec - Budzieszowce - Jarosławki - Maciejewo - Redło - Krasnołęka - Długołęka - Sieciechowo - Nowogard
GMINY: Goleniów, Maszewo, Osina, Nowogard
W piątkowe popołudnie po pracy przejechaliśmy z Kubą trasę z Goleniowa do Nowogardu. Wyjechaliśmy z Kołobrzegu pociągiem po 13 i około 15 zameldowaliśmy się w Goleniowie. Zjedliśmy po toście w dworcowej knajpce i ruszyliśmy w kierunku wylotówki na Stargard.
Do Podańska towarzyszyła nam wygodna droga rowerowa.
Za Podańskiem zboczyliśmy z głównej drogi i skierowaliśmy się do Danowa. Asfalt już mocno zajechany, ale przynajmniej ruch aut niewielki, więc jechało się całkiem przyjemnie. W Danowie lekko pobłądziliśmy, zmylił mnie drogowskaz na Mosty i zamiast w lewo z górki ruszyliśmy w prawo pod górkę :P Coś mi jednak nie pasowało i po konsultacji z mapą w telefonie wróciliśmy na właściwe ścieżki. W Budzieszowcach dosłownie na chwilę wjechaliśmy na drogę wojewódzką 113, by zaraz za mostem na rzece Stepnicy z niej zjechać. Wzdłuż Jeziora Lechickiego (ledwo widoczne przez drzewa z drogi) dojechaliśmy do Maciejewa. Po krótkim przystanku przy ogrodzeniu pałacu w Maciejewie pojechaliśmy skrótem do Redła. Wyczytałem w relacjach, że nie ma tam asfaltu, za to było bardzo dużo gruzu i żwiru, do tego trochę piachu. Mocno męczące ok. 6 kilometrów.
W Redle odpoczęliśmy około 10 minut przy sklepie i skierowaliśmy się na Nowogard.
Ostatnie 10 kilometrów pokonaliśmy dość szybko i o 17:20 pojawiła się tablica Nowogard.
Zajechaliśmy na dworzec, kupiliśmy bilety i pokręciliśmy się chwilę po okolicach stacji, bo do pociągu mieliśmy jeszcze około pół godziny. Przed dworcem obok marketu stoi wieża ciśnień, w której znajduje się bodajże jakaś kancelaria prawna.
Sama podróż pociągiem z Kołobrzegu do Goleniowa raczej bezproblemowa. Dopiero w Nowogardzie wsiadło trochę więcej osób i zaczęło się marudzenie, że nasze rowery zajmują dużo miejsca (stały w miejscu do tego wyznaczonym).
W drodze powrotnej z Nowogardu już tak lekko nie było. Musieliśmy zająć miejsca przy drzwiach i przestawiać rowery w zależności od położenia peronów na poszczególnych stacjach od jednych drzwi do drugich. Prawie 1,5-godzinna podróż minęła więc na stojąco.
Kategoria >20 km, Gminobranie, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Z wiatrem do Sarbinowa
-
DST
36.83km
-
Czas
01:55
-
VAVG
19.22km/h
-
VMAX
39.00km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
TRASA: Kołobrzeg - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Gąski - Sarbinowo - Będzinko - Będzino

Zdjęcie z trasy w Gąskach
Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Gąbin - Kołobrzeg
-
DST
44.46km
-
Czas
02:28
-
VAVG
18.02km/h
-
VMAX
33.00km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Popołudniowa wycieczka z Kubą znaną nam już dobrze trasą z Trzebiatowa przez Mrzeżyno do Kołobrzegu, tym razem wydłużona o 6-kilometrowy odcinek z Gąbina do Trzebiatowa.
Do Gąbina pojechaliśmy pociągiem o 17:25 i stamtąd około 18 ruszyliśmy w kierunku Trzebiatowa. W Trzebiatowie zakupy w Żabce i jazda w kierunku Mrzeżyna. Do Nowielic prowadzi ścieżka rowerowa, dalej trzeba było jechać szosą (ścieżka Nowielice - Mrzeżyno jest w budowie). Do Mrzeżyna dojechaliśmy około godz. 19 i zrobiliśmy sobie półgodzinną przerwę w porcie. Następnie ścieżką rowerową wzdłuż wybrzeża (z 20-minutowym przystankiem w Grzybowie) wróciliśmy do domu, zaliczając przy okazji otwartą dwa dni wcześniej nową ścieżkę rowerową na wydmach w Dźwirzynie.





Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Koszalin - Kołobrzeg
-
DST
62.43km
-
Czas
03:23
-
VAVG
18.45km/h
-
VMAX
35.00km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę spontanicznie wyszło, chociaż od rana jakiś wypad chodził mi
po głowie. Ok. 15 stwierdziłem - jadę. Kupiłem szybko bilet na pociąg i
pół godziny później już jechałem do Koszalina. Z Koszalina już wracałem
rowerem, nieco okrężną drogą, żeby zaliczyć Gminę Świeszyno (54 gmina na
liście). Ogólnie jechało się fajnie, choć trochę przeciwny wiatr
przeszkadzał. Koło Strachomina dopadł mnie lekki kryzys i do Ustronia
Morskiego jechałem sobie spacerkiem. W Ustroniu 15 minut przerwy
na stacji benzynowej na regenerację, zjedzone dwa batony czekoladowe i
jeden Big Milk i ostatnie kilometry do domu przejechane już normalnie.
Łącznie przejechane 62,5 km w niecałe 3,5 godziny.
Trasa: KOSZALIN - Niekłonice - Giezkowo - Jarzyce - Laski Koszalińskie -
Parnowo - Popowo - Wierzchomino - Dobrzyca - Strzepowo - Strachomino -
Rusowo - Kukinia - Kukinka - Malechowo - Ustronie Morskie - Sianożęty -
KOŁOBRZEG






Kategoria >50 km, >20 km, Gminobranie, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Będzino - Kołobrzeg [1000 km w 2016]
-
DST
36.53km
-
Czas
01:59
-
VAVG
18.42km/h
-
VMAX
32.00km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
TRASA: Będzino - Będzinko - Sarbinowo - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg





Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Karlino - Kołobrzeg
-
DST
58.77km
-
Czas
02:58
-
VAVG
19.81km/h
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wypad z Marcinem z Karlina do Kołobrzegu. Do Karlina dojechaliśmy pociągiem, w drogę ruszyliśmy ok. 16:15 po krótkich zakupach na stacji benzynowej. Najpierw ścieżką rowerową wzdłuż DW 163 dojechaliśmy do Brzeźna, a następnie skręciliśmy w kierunku Mierzyna. Tego fragmentu trasy wcześniej nie znałem, dopiero w Mierzynie wjechałem na znajome ścieżki. W Skoczowie odrobina bruku, na szczęście z w miarę wygodnym poboczem. Od Strachomina do Dobrzycy nowy asfalt, w dodatku wiatr w plecy, więc ten fragment przejechaliśmy dość szybko. Z Dobrzycy stromy zjazd (rekord prędkości 40 km/h) do skrzyżowania z DK 11. Skrzyżowanie przecinamy po przepuszczeniu kilku aut i jedziemy dalej do Gąsek. Tam chwila przerwy przy latarni na lody i coś do picia, po czym ruszamy na szutrowy fragment trasy, ok. 3 km przez las w stronę Ustronia Morskiego. W Ustroniu Marcin rusza szybciej do domu, bo trochę się spieszy, a ja z przystankiem przy plaży w Podczelu spokojnie dojeżdżam do domu ok. 19:40.
TRASA: Karlino - Brzeźno - Daszewo - Daszewo kol. - Mierzyn - Skoczów -
Strachomino - Strzepowo - Dobrzyca - Borkowice - Śmiechów - Gąski -
Pleśna - Wieniotowo - Ustronie Morskie - Sianożęty - Podczele -
Kołobrzeg







Kategoria >50 km, >20 km, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Szlak zwiniętych torów
-
DST
70.49km
-
Czas
03:46
-
VAVG
18.71km/h
-
VMAX
34.00km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
TRASA: Tychowo - Krosinko - Sadkowo - Stare Dębno - Zaborze - Kołacz - Ogartowo - Połczyn-Zdrój - Zajączkowo - Toporzyk - Gawroniec - Chlebowo - Cieszyno - Złocieniec
NOWE GMINY: Tychowo, Połczyn-Zdrój, Ostrowice, Złocieniec





Kategoria >50 km, >20 km, Gminobranie, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Do Koszalina
-
DST
57.91km
-
Czas
03:03
-
VAVG
18.99km/h
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasa: KOŁOBRZEG - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Gąski - Sarbinowo - Chłopy - Mielenko - Mielno - Strzeżenice - Mścice - KOSZALIN
Przystanki (krótsze lub dłuższe): Sianożęty przy sklepie, most na rzece Czerwonej, latarnia morska w Gąskach, plaża między Gąskami i Sarbinowem, promenada w Sarbinowie, molo w Chłopach, pomnik 16 południk między Chłopami i Mielenkiem, promenada w Mielnie, kawiarnia w centrum Koszalina.








Kategoria >50 km, >20 km, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Trzebiatów - Kołobrzeg
-
DST
40.23km
-
Czas
01:59
-
VAVG
20.28km/h
-
VMAX
32.50km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gdy wysiadałem chwilę przed godz. 10 z pociągu na stacji w Trzebiatowie padał... śnieg, który dosłownie po dwóch minutach zamienił się w deszcz. Na szczęście gdy dojeżdżałem do Nowielic przestało padać, a po kilku minutach wyszło słońce.
Do Mrzeżyna dość szybka jazda równą szosą, głównie z górki. W Mrzeżynie kilkanaście minut przerwy na herbatę z Żabki i potem ścieżką rowerową wzdłuż wybrzeża i z wiatrem w plecy do Kołobrzegu. Do domu dotarłem dokładnie w samo południe.



Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie





















