Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 10038.59 km (w terenie 3.63 km; 0.04%) |
| Czas w ruchu: | 534:26 |
| Średnia prędkość: | 18.78 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 52.46 km/h |
| Suma podjazdów: | 801 m |
| Liczba aktywności: | 462 |
| Średnio na aktywność: | 21.73 km i 1h 09m |
| Więcej statystyk | |
Na minigolfa i nad morze
-
DST
5.76km
-
Czas
00:20
-
VAVG
17.28km/h
-
VMAX
25.50km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 stycznia 2022 | dodano: 06.01.2022
Wypad do parku Rekreacji na trening minigolfa, w drodze powrotnej przejażdżka nad morze. Krótko i powoli, bo mocno dziś wieje mroźny wiatr i jest dość ślisko.


Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Noworoczny rozruch
-
DST
8.76km
-
Czas
00:26
-
VAVG
20.22km/h
-
VMAX
27.10km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 stycznia 2022 | dodano: 01.01.2022
Nowy rok zaczęty rowerowo. Z rana, gdy duża część miasta jeszcze spała po sylwestrowych atrakcjach, zrobiłem sobie mały rozruch do Podczela i z powrotem. Symboliczne niecałe 9 km rozpoczęło 2022 rok.




Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Na minigolfa
-
DST
4.53km
-
Czas
00:15
-
VAVG
18.12km/h
-
VMAX
24.20km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 grudnia 2021 | dodano: 19.12.2021
Wypad na trening minigolfa do parku rekreacji.
Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Ustronie Morskie
-
DST
24.15km
-
Czas
01:15
-
VAVG
19.32km/h
-
VMAX
33.00km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 18 grudnia 2021 | dodano: 18.12.2021
W ostatnich tygodniach z powodów zdrowotnych (kontuzje i przeziębienie) jazdy w zasadzie nie było, ale już jest lepiej, więc wybrałem się dziś na przejażdżkę do Ustronia Morskiego. Pogoda lekko mglista, lekka mżawka i dość silny wiatr, który mocno przeszkadzał w drodze powrotnej, szczególnie pod koniec na bardziej otwartym terenie, ale jechało się bardzo dobrze. W Ustroniu Morskim na molo kilkanaście minut przerwy na herbatę kupioną w sklepiku na przystani rybackiej.










Kategoria >20 km, Samotnie
Spacerowo po mieście
-
DST
15.64km
-
Czas
01:01
-
VAVG
15.38km/h
-
VMAX
24.80km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 listopada 2021 | dodano: 17.11.2021
Ostatni wyjazd nadwyrężył mi trochę kolano, więc zrobiłem sobie krótką przerwę od jazdy. We wtorkowy wieczór w ramach rozruchu przejechałem spacerowym tempem przez miasto i porobiłem trochę zdjęć Kołobrzegu. Pogoda była całkiem niezła - brak wiatru, chwilami bardzo lekka mżawka. Z kolanem już wszystko dobrze.










Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Z Koszalina do domu przez Białogard
-
DST
113.88km
-
Czas
06:04
-
VAVG
18.77km/h
-
VMAX
36.00km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 października 2021 | dodano: 31.10.2021
Widoki jesienne, pogoda wiosenna. Piątek był idealnym dniem do jazdy. Rano przed 9 wsiadłem do pociągu i pojechałem do Koszalina. Tę trasę miałem w głowie od paru dni, ale w ostatniej chwili lekko ją zmodyfikowałem. O 9.45 opuściłem koszaliński dworzec i pojechałem na południe, w kierunku Manowa. Mogłem oczywiście do Białogardu jechać inaczej, krótszą trasą, ale gminy Manowo nie miałem jeszcze na mojej liście, a jeżdżąc często krajową 11 i widząc prowadzącą wzdłuż niej ścieżkę rowerową kusiło mnie, żeby w końcu się nią przejechać.
Do Manowa lekko nie było. Wiatr wiał z południa (czyli jechałem pod wiatr), w dodatku było odrobinę pod górkę. W końcu jednak dojechałem, zrobiłem przystanek przy stadionie i ruszyłem dalej w las. Między Manowem a Niedalinem spodziewałem się standardowej szutrowej drogi pożarowej jakich pełno w okolicy, tymczasem okazało się, że jest tam piękny równy asfalt, po którym prawie nic nie jeździ! Nic dziwnego, że jechało się bardzo dobrze. Dojechałem do Niedalina, a tam z każdej możliwej strony znaki o objeździe do Bardzlina. Myślę sobie - pewnie jakieś prace remontowe, autom ciężko przejechać, więc zrobili objazd, ale rowerem na pewno dam radę. Zrobiłem krótką pauzę nad jeziorem i jadę dalej. Wtedy sobie przypomniałem o budowie drogi S11, która przebiega w tym miejscu. Właśnie tym spowodowany był objazd. Droga po prostu była zamknięta. Okazało się jednak, że na placu budowy nie widać żywej duszy, jest cicho i spokojnie, więc na szczęście udało mi się jakoś przejechać.
W końcu dotarłem do Białogardu i tam zrobiłem dłuższą przerwę na mały posiłek. Po kilkunastu minutach spędzonych na parkingu przed małym osiedlowym centrum handlowym zajrzałem do centrum i pojechałem dalej. Odcinek do miejscowości Garnki poszedł gładko. W międzyczasie zdjąłem kurtkę, bo zrobiło się bardzo ciepło, tempo było fajne, bo tym razem jechałem na północ, więc wiatr pomagał. Od Garnków do Rokosowa, niby blisko, 7-8 kilometrów, ale większość pod górkę, więc trafił się lekki kryzys. Rokosowa pierwotnie nie było w planach, w Domacynie planowałem jechać na Robuń. Głupio było jednak nie zaliczyć gminy Sławoborze, będąc od niej 2 km, tym bardziej, że była to położona najbliżej domu gmina, której nie miałem zaliczonej.
Z Rokosowa do Ramlewa jechałem polną drogą, którą w dawnych czasach prowadziła linia kolei wąskotorowej z Gościna do Sławoborza. W połowie drogi, w Sikorzycach, miałem małą przygodę z psem, który może nie był groźny (choć duży), ale mocno mnie zaskoczył wybiegając nagle z bocznej ścieżki prosto na mnie. Na szczęście szybko zareagował na wołanie właściciela. Przejechałem przez Ramlewo, Robuń, Myślino, za Gościnem zrobiłem kolejną krótką przerwę ok. 10-minutową i ścieżką rowerową po nasypie wąskotorówki pojechałem do Kołobrzegu. Parę kilometrów przed miastem osiągnąłem setkę i to nie byle jaką. Po raz pierwszy w życiu przejechałem 100 kilometrów jadąc samemu, bez towarzystwa.
W Kołobrzegu jeszcze wizyta w porcie, obiad w lokalu przy nabrzeżu i już po zachodzie słońca powrót do domu.
Trasa: Koszalin - Kretomino - Bonin - Manowo - Niedalino - Bardzlino - Wronie Gniazdo - Białogórzyno - Żeleźno - Pomianowo - Białogard - Łęczynko - Żabiniec - Kamosowo - Nasutowo - Garnki - Zwartowo - Domacyno - Rokosowo - Sikorzyce - Ramlewo - Robuń - Myślino - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - Kołobrzeg.













Do Manowa lekko nie było. Wiatr wiał z południa (czyli jechałem pod wiatr), w dodatku było odrobinę pod górkę. W końcu jednak dojechałem, zrobiłem przystanek przy stadionie i ruszyłem dalej w las. Między Manowem a Niedalinem spodziewałem się standardowej szutrowej drogi pożarowej jakich pełno w okolicy, tymczasem okazało się, że jest tam piękny równy asfalt, po którym prawie nic nie jeździ! Nic dziwnego, że jechało się bardzo dobrze. Dojechałem do Niedalina, a tam z każdej możliwej strony znaki o objeździe do Bardzlina. Myślę sobie - pewnie jakieś prace remontowe, autom ciężko przejechać, więc zrobili objazd, ale rowerem na pewno dam radę. Zrobiłem krótką pauzę nad jeziorem i jadę dalej. Wtedy sobie przypomniałem o budowie drogi S11, która przebiega w tym miejscu. Właśnie tym spowodowany był objazd. Droga po prostu była zamknięta. Okazało się jednak, że na placu budowy nie widać żywej duszy, jest cicho i spokojnie, więc na szczęście udało mi się jakoś przejechać.
W końcu dotarłem do Białogardu i tam zrobiłem dłuższą przerwę na mały posiłek. Po kilkunastu minutach spędzonych na parkingu przed małym osiedlowym centrum handlowym zajrzałem do centrum i pojechałem dalej. Odcinek do miejscowości Garnki poszedł gładko. W międzyczasie zdjąłem kurtkę, bo zrobiło się bardzo ciepło, tempo było fajne, bo tym razem jechałem na północ, więc wiatr pomagał. Od Garnków do Rokosowa, niby blisko, 7-8 kilometrów, ale większość pod górkę, więc trafił się lekki kryzys. Rokosowa pierwotnie nie było w planach, w Domacynie planowałem jechać na Robuń. Głupio było jednak nie zaliczyć gminy Sławoborze, będąc od niej 2 km, tym bardziej, że była to położona najbliżej domu gmina, której nie miałem zaliczonej.
Z Rokosowa do Ramlewa jechałem polną drogą, którą w dawnych czasach prowadziła linia kolei wąskotorowej z Gościna do Sławoborza. W połowie drogi, w Sikorzycach, miałem małą przygodę z psem, który może nie był groźny (choć duży), ale mocno mnie zaskoczył wybiegając nagle z bocznej ścieżki prosto na mnie. Na szczęście szybko zareagował na wołanie właściciela. Przejechałem przez Ramlewo, Robuń, Myślino, za Gościnem zrobiłem kolejną krótką przerwę ok. 10-minutową i ścieżką rowerową po nasypie wąskotorówki pojechałem do Kołobrzegu. Parę kilometrów przed miastem osiągnąłem setkę i to nie byle jaką. Po raz pierwszy w życiu przejechałem 100 kilometrów jadąc samemu, bez towarzystwa.
W Kołobrzegu jeszcze wizyta w porcie, obiad w lokalu przy nabrzeżu i już po zachodzie słońca powrót do domu.
Trasa: Koszalin - Kretomino - Bonin - Manowo - Niedalino - Bardzlino - Wronie Gniazdo - Białogórzyno - Żeleźno - Pomianowo - Białogard - Łęczynko - Żabiniec - Kamosowo - Nasutowo - Garnki - Zwartowo - Domacyno - Rokosowo - Sikorzyce - Ramlewo - Robuń - Myślino - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - Kołobrzeg.













Kategoria >100 km, >20 km, >50 km, Gminobranie, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Plaża i orlik
-
DST
9.36km
-
Czas
00:32
-
VAVG
17.55km/h
-
VMAX
24.60km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 października 2021 | dodano: 25.10.2021
Dziś przed orlikiem zajrzałem na plażę. Po plaży Budzistowo, po raz ostatni półtoragodzinna gierka na powietrzu. Następny trening na hali...

Kategoria <20 km, Samotnie
Orlik
-
DST
7.59km
-
Czas
00:26
-
VAVG
17.52km/h
-
VMAX
25.00km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 października 2021 | dodano: 18.10.2021
Wieczorny wypad na orlika do Budzistowa + półtorej godziny grania w piłkę, tym razem bez większego krążenia po okolicy, bo cały wieczór padał deszcz.
Kategoria <20 km, Samotnie
Poranna przejażdżka do Dźwirzyna
-
DST
35.08km
-
Czas
01:44
-
VAVG
20.24km/h
-
VMAX
37.00km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 października 2021 | dodano: 16.10.2021
Po południu będę trochę pracował, ale przedpołudnie miałem wolne, więc zamiast siedzieć przed telewizorem pojechałem do Dźwirzyna i z powrotem. Nad morzem trochę wieje, ale kierunek wiatru sprzyjał w drodze powrotnej. Na trasie trochę rowerzystów, sporo spacerowiczów korzystających z pogody.






Kategoria >20 km, Samotnie
Plaża i orlik
-
DST
12.24km
-
Czas
00:41
-
VAVG
17.91km/h
-
VMAX
24.80km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 października 2021 | dodano: 05.10.2021
Wieczorny wypad na orlika do Budzistowa z wcześniejszą wizytą na plaży.

Kategoria <20 km, Samotnie





















