blog rowerowy

Kwiatek na rowerze

Majówka 2012 - dz. 2

  • DST 29.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 20.24km/h
  • VMAX 37.60km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kross Hexagon X1
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 maja 2012 | dodano: 04.05.2012

W środowe popołudnie trzeba było wracać do domu. Wyruszyłem ze Starego Wierzchowa o 13:20. Dość szybkim tempem, m.in. dzięki sprzyjającemu kierunkowi wiatru, popedałowałem w kierunku stacji kolejowej w Iwinie. Starałem się trzymać szybkie tempo, bo na horyzoncie zbierały się chmury, a poranna duchota zwiastowała możliwość nadejścia burzy. Szybko minąłem Wierzchowo (krótki odcinek jazdy krajową jedenastką), następnie Trzebiechowo i Kusowo. Prędkość utrzymywała się w okolicach 25 km/h na płaskim, ponad 30 km/h na zjazdach i ok. 16 km/h na nielicznych krótkich podjazdach, więc po dojeździe do stacji licznik pokazywał średnią prędkość 21,2 km/h.

Pociąg miałem dopiero 15:14, a do Iwinu dotarłem o 14:10, więc po krótkiej przerwie i szybkim spojrzeniu na mapę postanowiłem dojechać do Grzmiącej rowerem. Jazda wzdłuż torów przez Lubogoszcz była całkiem przyjemna, dopiero na DW 171 rozpoczął się 2-kilometrowy podjazd, przez co prędkość znacznie spadła. Miałem jednak sporo czasu, więc nie spieszyłem się zbytnio. Ostatecznie na stację w Grzmiącej dotarłem około godziny 15:00, kupiłem bilet i spokojnie poczekałem na pociąg.

W Kołobrzegu odczułem szok, bo temperatura była o około 10 stopni niższa niż w powiecie szczecineckim. Bluza nie pomogła i ponad 2-kilometrowy odcinek do domu przejechałem mocno zmarznięty.

Bilans dwóch majówkowych dni to 48 km na rowerze, dwie zdobyte gminy (Szczecinek - wiejska i Grzmiąca), dwie przebite dętki i jedna rozwalona opona.

#lat=53.827506547815&lng=16.55099&zoom=12&maptype=osm


Kategoria >20 km, Gminobranie, Pociąg, Samotnie, Poza powiat


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa mawia
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]