blog rowerowy

Kwiatek na rowerze

Wpisy archiwalne w kategorii

>20 km

Dystans całkowity:12801.46 km (w terenie 8.13 km; 0.06%)
Czas w ruchu:658:51
Średnia prędkość:19.02 km/h
Maksymalna prędkość:48.00 km/h
Suma podjazdów:231 m
Liczba aktywności:293
Średnio na aktywność:43.69 km i 2h 18m
Więcej statystyk

Ustronie Morskie

  • DST 29.27km
  • Czas 01:29
  • VAVG 19.73km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 lipca 2025 | dodano: 10.07.2025

W poniedziałek po pracy wybrałem się do Ustronia Morskiego. Czytałem na Facebooku, że tego dnia miał być pierwszy trening IV-ligowej Astry, więc pojechałem zobaczyć i pogadać z ludźmi.

Na nadmorskiej ścieżce jak to w sezonie - pełno ludzi. W Sianożętach i Ustroniu palec non stop na dzwonku, a druga ręka na hamulcu. Powrót pod lekki wiatr.






Kategoria >20 km, Samotnie

Popołudniowe Mrzeżyno

  • DST 52.63km
  • Czas 02:46
  • VAVG 19.02km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 czerwca 2025 | dodano: 02.07.2025

Popołudniowa poniedziałkowa wycieczka do Mrzeżyna. Dlaczego tam? Bo od paru tygodni głównym kierunkiem jest Ustronie Morskie (i dalej), a na zachód nie jechałem dalej. Dlaczego jeszcze? Bo wiatr wiał z zachodu, więc z powrotem było z wiatrem. No i dlatego również, że Mrzeżyno to jedna z moich ulubionych miejscowości nadmorskich.

W tamtą stronę lekko męczyłem się pod wiatr, ale nie było źle. Ruszałem o 17, spodziewałem się tłumu spacerowiczów na ścieżce w Dźwirzynie, na szczęście było znośnie. Nadmorską ścieżkę w Grzybowie ominąłem, bo z Kołobrzegu wyjechałem przez Radzikowo i skorzystałem ze drogi rowerowej wzdłuż głównej szosy. Na R-10 wjechałem dopiero na końcu Grzybowa.

W Mrzeżynie standardowo odwiedziłem port, zrobiłem krótką przerwę na odpoczynek i wróciłem już szybszym tempem z wiatrem. W Kołobrzegu byłem parę minut przed 20.
















Kategoria Samotnie, Poza powiat, >50 km, >20 km

Do Dygowa na turniej

  • DST 45.98km
  • Czas 02:19
  • VAVG 19.85km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 czerwca 2025 | dodano: 29.06.2025

W sobotę w Dygowie odbywał się turniej piłkarski, przy którym pomagałem jako obsługa techniczna, więc pojechałem rowerem. Po drodze trochę walki z wiatrem, ale ogólnie jechało się dobrze. W tamtą stronę ruszałem po 9 rano, wracałem około 18.




Kategoria >20 km, Na mecz, Samotnie

Sobotnia pętla na Karlino

  • DST 92.78km
  • Czas 04:59
  • VAVG 18.62km/h
  • VMAX 36.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 czerwca 2025 | dodano: 16.06.2025

W sobotę była taka eskapada :) Niecałe 93 km po terenach i okolicach powiatu kołobrzeskiego.

Z domu pojechałem wzdłuż morza do Pleśnej, gdzie odbiłem na południe. Przez Kładno, Śmiechów, Tymień i Strachomino dojechałem do pałacu w Skoczowie, a następnie przez Mierzyn i Daszewo do Karlina. Tam małe zakupy, trochę relaksu na plaży nad Radwią i wjechałem na Stary Szlak Kolejowy w stronę domu. W Karścinie zrobiłem sobie ponad dwie godziny przerwy na obejrzenie meczu B Klasy. Goście wygrali 7:3, a na trybunach było... Oj, wesoło ;)

W Gościnie jeszcze jeden przystanek, tym razem na zupę i już spokojny powrót do Kołobrzegu. Piękna słoneczna pogoda i fajna forma były moim sprzymierzeńcem. Trochę przeszkadzał wiatr, szczególnie na ostatnim odcinku z Gościna do Kołobrzegu, gdy już sił było mniej, ale ogólnie bardzo pozytywna wycieczka.

Trasa: KOŁOBRZEG - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Kładno - Śmiechów - Tymień - Strachomino - Skoczów - Mierzyn - Daszewo - Brzeźno - KARLINO - Lubiechowo - Karścino - Pobłocie Wielkie - Pobłocie Małe - Myślino - GOŚCINO - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - KOŁOBRZEG

























Kategoria >20 km, >50 km, Na mecz, Poza powiat, Samotnie

Po południu do Gąsek

  • DST 47.46km
  • Czas 02:30
  • VAVG 18.98km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 czerwca 2025 | dodano: 04.06.2025

We wtorkowe popołudnie, po skończonej pracy, wybrałem się do Gąsek. Jeszcze przed wyjazdem zgadałem się z kolegą Marcinem, który wyruszył trochę wcześniej ode mnie i umówiliśmy się, że spotkamy się w Gąskach i wrócimy razem.

Drogę do Gąsek potraktowałem bardziej treningowo, przejechałem dość szybkim tempem bez przystanków i zabrakło mi czterech minut żeby zmieścić się w godzinie. Na miejscu przerwa około pół godziny na plaży i powrót już spokojniejszy z Marcinem. Po drodze rozmowy, tempo słabsze, zatrzymaliśmy się też na chwilę przy stadionie w Ustroniu Morskim, gdzie odbywał się trening piłkarzy Astry.


Kategoria >20 km, Poza powiat, Samotnie, W towarzystwie

Z Grzmiącej do Sławna

  • DST 91.81km
  • Czas 05:23
  • VAVG 17.05km/h
  • VMAX 43.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 maja 2025 | dodano: 02.06.2025

Ależ to był fajny, choć męczący dzień! Piękna pogoda, jazda rowerem po wschodniej ścianie województwa, a na koniec emocje piłkarskie.

Wyruszyliśmy z Kubą o 7.27 z kołobrzeskiego dworca i niecałe dwie godziny później opuszczaliśmy pociąg na stacji w Grzmiącej. Trasę na ten wypad wyznaczyłem jakieś dwa-trzy tygodnie temu, zakładała ona w pierwszym etapie dojazd do Bobolic tzw. torem bobolickim, czyli śladem dawnej linii kolejowej. Początkowo było całkiem fajnie, ale szybko zaczęły nam przeszkadzać błoto i wdzierająca się na ścieżkę roślinność, momentami robiło się tak wąsko, że ciężko było przejechać. Na wysokości miejscowości Czechy zjechaliśmy więc na szosę i do Bobolic dotarliśmy drogą wojewódzką.

W Bobolicach zajrzeliśmy na stadion, gdzie akurat miejscowi juniorzy przygotowywali się do meczu ligowego, a także do centrum, na zaplanowaną przerwę na herbatę. Następnie pojechaliśmy w stronę Polanowa. W miejscowości Gozd, w lokalnym sklepiku uzupełniłem zapas wody na dalszą drogę.

Niesamowity jest klimat tych wiejskich sklepików. Wchodzisz do środka, nagle w sklepie robi się cisza i wszyscy patrzą na Ciebie jak na kosmitę. Coś jak w westernach, gdy obcy wchodzi do saloonu. Po chwili jednak pani ekspedientka z szerokim uśmiechem pyta Cię co podać, a zdarza się, że ludzie zagadują, pytają skąd i dokąd jedziesz.

Pojechaliśmy dalej. W Cybulinie zaczął się długi zjazd dość krętą drogą. Tam mój rower pobił swój rekord prędkości. W najszybszym momencie licznik wskazał 43,5 km/h, a byłoby więcej gdybym ograniczył użycie hamulca. W każdym razie szybko dojechaliśmy do mostu na rzece Radew, a następnie spacerkiem (bo szybciej się nie dało) brukowaną leśną drogą przebiliśmy się do Chocimina.

W Chociminie wrócił asfalt i przez kilka kilometrów znów było wygodnie. Tuż za Wietrznem odbiliśmy w lewo w szutrową drogę przez pola i las do Polanowa. Tutaj spotkał nas chyba największy hardcore tego dnia. Ostry zjazd wyboistą, pełną dziur i kamieni, drogą leśną. Licznik wskazywał prawie 40 km/h, a my pędziliśmy w dół obserwując tylko najbliższe kilka metrów przed nami i wyłapując wzrokiem przeszkody na drodze.

W Polanowie chcieliśmy coś zjeść, ale poza kebabem nie trafiliśmy na nic konkretnego, zatrzymaliśmy się więc na chwilę przy stacji benzynowej. Po krótkiej przerwie wyjechaliśmy z miasta dawnym torem kolejowym w stronę Jacinek. Jechało się ciężko, ścieżka była położona na wysokim nasypie, prowadziła lekko pod górę, a w dodatku mieliśmy przeciwny wiatr.
W Jacinkach wrócił asfalt, który towarzyszył nam już prawie do końca. Mijaliśmy kolejne wioski, za Lejkowem przejechaliśmy most na rzece Grabowej i w wielkich bólach pokonaliśmy kilkukilometrowy podjazd do Święcianowa. To była mordercza walka ze samym sobą, w nogach prawie 80 km, a tu cały czas pod górę i końca nie widać. Chwilami licznik pokazywał prędkość 8-9 km/h.

W Żegocinie (w końcu) znaleźliśmy sklepik. Szukałem go od kilku wiosek. W sklepie jednak rozczarowanie - wodę pani miała tylko w 5-litrowych baniakach. Jako, że w bidonie zrobiło się pusto nie wybrzydzałem i wybrałem cytrynowego Kubusia Water. Pojechaliśmy dalej i bez problemu wylądowaliśmy w Bobrowicach, które są już przedmieściami Sławna - celu naszej wycieczki. Nie chcieliśmy pchać się do Sławna krajową szóstką, pojechaliśmy więc "bokiem", przez wioskę. Było trochę asfaltu, trochę szutru, raz skręciliśmy nie tam gdzie trzeba i musieliśmy zawracać, ale w końcu około godziny 16 dojechaliśmy do Sławna.

W Sławnie pojechaliśmy do centrum coś zjeść, no i znowu królował kebab. Tym razem nie byliśmy wybredni, zjedliśmy co było i pojechaliśmy na stadion, tam o 17 odbywał się mecz okręgówki pomiędzy miejscową Sławą i Astrą Ustronie Morskie. Po ciekawym widowisku wygrali goście, a my ruszyliśmy na małe zakupy i na dworzec, skąd z przesiadką w Koszalinie wróciliśmy do domu mając w nogach przejechane ponad 90 km.

W trakcie wyjazdu zaliczyłem cztery nowe gminy:
- Gmina Polanów
- Gmina Malechowo
- Gmina Sławno (wiejska)
- Miasto Sławno

Trasa: Grzmiąca - Czechy - Łozice Cegielnia - Błotko - Bobolice - Pomorzany - Gozd - Cybulino - Chocimino - Wietrzno - Dzikowo - Jaromierz Polanowski - Polanów - Jacinki - Świerczyna - Bukowo - Domachowo - Laski - Borkowo - Lejkowo - Święcianowo - Żegocino - Smardzewo - Bobrowice - Bobrowiczki - Sławno




















Kategoria >20 km, >50 km, Gminobranie, Na mecz, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie

Ustronie Morskie po pracy

  • DST 26.07km
  • Czas 01:20
  • VAVG 19.55km/h
  • VMAX 32.50km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 maja 2025 | dodano: 22.05.2025

Dawno nie jeździłem przez brak czasu albo pogody, więc jak jedno i drugie zgrało się ze sobą to trzeba było rozruszać kości. Na rozgrzewkę pojechałem do Ustronia Morskiego i z powrotem. Trasa nie jakaś wyszukana, ale na 2-godzinny wypad w sam raz. W Sianożętach trochę przerwy w knajpce przy ścieżce rowerowej na coś do picia.






Kategoria >20 km, Samotnie

W lany poniedziałek do Chłopów

  • DST 62.86km
  • Czas 03:14
  • VAVG 19.44km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 kwietnia 2025 | dodano: 28.04.2025

Wielkanocna wycieczka "przed siebie i z powrotem" zaprowadziła mnie do Chłopów - rybackiej wioski między Sarbinowem a Mielnem. Efektem przejechane prawie 63 km.

W tamtą stronę fajne szybkie tempo, zastanawiałem się nawet czy nie jechać dalej, ale skoro w domu czeka pyszny świąteczny obiad to trzeba wracać :)  Z powrotem jazda taka bardziej rekreacyjna z kilkuminutowym przystankiem na plaży w Pleśnej. Cała wycieczka zajęła około 4 godziny.













Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, Samotnie

Na mecz do Ustronia Morskiego

  • DST 31.54km
  • Czas 01:35
  • VAVG 19.92km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 kwietnia 2025 | dodano: 14.04.2025

W sobotę był mecz derbowy w Ustroniu Morskim, więc postanowiłem pojechać go obejrzeć. Udało mi się namówić Kubę, więc po raz pierwszy w tym roku nie pojechałem sam. Pogoda fajna, kilkanaście stopni, w tamtą stronę lekki wiatr w plecy, po południu ucichł prawie całkowicie, więc nie przeszkadzał. Wypad fajny pod kątem rowerowym, a gospodarze pokonali rywali z Kołobrzegu 4:1.


Kategoria >20 km, Na mecz, W towarzystwie

Mały trening po pracy

  • DST 29.12km
  • Czas 01:29
  • VAVG 19.63km/h
  • VMAX 32.00km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 2.0
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 marca 2025 | dodano: 31.03.2025

40 minut ciągłej jazdy, 5 minut przerwy i znowu 40 minut jazdy. Z dzisiejszego popołudniowego wypadu do Ustronia Morskiego wyszedł mały trening. Było zimno, bo wiało od morza, ale jak się rozgrzałem to jechało się całkiem przyjemnie. Na koniec na rozgrzanie herbata w zaprzyjaźnionym Parku Rekreacji "Prugar".


Kategoria >20 km, Samotnie