>20 km
| Dystans całkowity: | 12801.46 km (w terenie 8.13 km; 0.06%) |
| Czas w ruchu: | 658:51 |
| Średnia prędkość: | 19.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 231 m |
| Liczba aktywności: | 293 |
| Średnio na aktywność: | 43.69 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Świnoujście - Kołobrzeg
-
DST
133.81km
-
Czas
07:01
-
VAVG
19.07km/h
-
VMAX
45.00km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota 20 lipca to dzień, w którym poprawiłem swój najlepszy dzienny dystans przejechany na rowerze. Teraz wynosi on 133,81 km i jest o 13,75 km większy od poprzedniego, uzyskanego we wrześniu 2012 w Borach Tucholskich.
Z Krzyśkiem, Marcinem i Michałem spotkaliśmy się o 6:15 na dworcu PKP w Kołobrzegu. Kupiliśmy bilety i z przesiadką w Goleniowie pojechaliśmy do Świnoujścia. Z pociągu wysiedliśmy ok. 10:30 i udaliśmy się w kierunku promu "Bielik", którym przeprawiliśmy się na wyspę Uznam. Dalej pojechaliśmy w kierunku promenady, a następnie wzdłuż niej ścieżką rowerową do granicy polsko-niemieckiej. Na granicy zrobiliśmy pamiątkową fotkę, po czym z powrotem przez miasto wróciliśmy na prom.
Kolejnym celem była latarnia morska w Świnoujściu, na którą miałem zamiar wejść. Dotarliśmy do niej ok. godziny 12, okazało się jednak, że wejść się nie da, bo do 13:30 jest przerwa techniczna. Zapewne powodem była rekonstrukcja bitwy z okresu I wojny światowej, odbywająca się w sąsiadującym z latarnią Forcie Gerharda. Szkoda, że czas nas naglił, bo chętnie poświęciłbym te 25 zł, żeby tę bitwę obejrzeć...
Spod latarni pojechaliśmy do Międzyzdrojów. Trzymaliśmy się szlaku R-10, który między Świnoujściem a Międzyzdrojami prowadzi przez las. Na większości odcinka jazdę utrudniał zalegający na szlaku piach, więc ten ok. 10-kilometrowy odcinek okazał się dość wyczerpujący. W Międzyzdrojach odpuściliśmy molo i słynną promenadę gwiazd stwierdzając, że ciężko będzie się przebić przez tłum turystów, zatrzymaliśmy się tylko przy Biedronce żeby uzupełnić zapas płynów. Ulicą Leśną (ostro pod górę) wyjechaliśmy z miasta do Wolińskiego Parku Narodowego.
W parku minęliśmy zagrodę żubrów, po czym długim zjazdem dotarliśmy do Warnowa. Tam odbiliśmy w lewo w kierunku Wisełki, w pobliżu której znajduje się latarnia morska Kikut. Gdy jednak dotarliśmy do początku szlaku prowadzącego do latarni oceniliśmy możliwości czasowe i ten cel sobie odpuściliśmy. Na zegarkach była już bowiem godzina 14, a od domu dzieliło nas jeszcze ok. 100 km.
Pojechaliśmy zatem dalej. Wojewódzką "stodwójką" dotarliśmy do Kołczewa, w którym wróciliśmy na szlak R-10 prowadzący przez Sierosław do Międzywodzia. W Międzywodziu szybkie zakupy i ponownie drogą nr 102 pojechaliśmy do Dziwnowa. Tam przejazd przez słynny most zwodzony, po czym przejechaliśmy przez centrum miejscowości i ścieżką rowerową wzdłuż szosy dojechaliśmy do Dziwnówka.
Z Dziwnówka do Pobierowa znów czekał nas 10-kilometrowy odcinek przez las. Trochę już zmęczeni jazdą po wertepach i głodni dojechaliśmy do Pobierowa około godziny 16 i postanowiliśmy zrobić przerwę na obiad. Po około półgodzinnym postoju ruszyliśmy przez Pustkowo do Trzęsacza. Z Pustkowa do Trzęsacza prowadzi wygodna ścieżka rowerowa.
W Trzęsaczu zajrzeliśmy nad morze. Po ponad 80 przejechanych niemal cały czas wzdłuż wybrzeża kilometrach po raz pierwszy tego dnia zobaczyliśmy Bałtyk. Zrobiliśmy kilka zdjęć przy stojącej na klifie ścianie kościoła i drogą 102 pojechaliśmy do Rewala. Przez Rewal przejechaliśmy dość szybko mijając tłumy ludzi i nadmorską asfaltówką udaliśmy się do Niechorza. Tam celem była trzecia na trasie latarnia morska. Dojechaliśmy do niej około 17:30, mając na liczniku 93 przejechane kilometry. Tym razem udało się wejść na szczyt. Krzysiek postanowił popilnować rowerów (mówił, że już na tej latarni był), a my weszliśmy na górę.
Po zejściu z latarni pojechaliśmy nową ścieżką rowerową wzdłuż torów wąskotorówki do Pogorzelicy, za którą czekał nas ostatni męczący odcinek tego dnia - 5 km jazdy po starej wojskowej brukowanej drodze, bardzo nierównej i niewygodnej do jazdy rowerem, po której wytyczono fragment rowerowej trasy z Pogorzelicy do Mrzeżyna. Na jej początku na moim liczniku pojawiło się 100 km.
Ostatni odcinek z Mrzeżyna do Kołobrzegu pokonaliśmy w niewiele ponad godzinę, zatrzymując się jeszcze po drodze przy sklepie w Dźwirzynie. Do Kołobrzegu dotarliśmy przed godziną 20, czyli ok. 9,5 godziny po dotarciu pociągiem do Świnoujścia.
TRASA: Świnoujście - Międzyzdroje - Warnowo - Wisełka - Kołczewo - Chynowo - Sierosław - Łojszyno - Zastań - Łowno - Międzywodzie - Dziwnów - Dziwnówek - Łukęcin - Pobierowo - Pustkowo - Trzęsacz - Rewal - Niechorze - Pogorzelica - Mrzeżyno - Rogowo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg
NOWE GMINY: Świnoujście (miasto), Międzyzdroje, Wolin, Dziwnów
FOTO: Facebook
Kategoria >100 km, >20 km, >50 km, Gminobranie, Pociąg, Rekord życiowy, W towarzystwie, Poza powiat
Popołudniowa wycieczka po powiecie
-
DST
64.41km
-
Czas
02:48
-
VAVG
23.00km/h
-
VMAX
39.50km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasa: KOŁOBRZEG - Sianożęty - Ustronie Morskie - Malechowo - Kukinka - Kukinia - Stojkowo - Dygowo - Bardy - Włościbórz - Pobłocie Wlk. - Pobłocie Mł. - Myślino - Gościno-Dwór - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Przećmino - Bezpraw - Zieleniewo - KOŁOBRZEG
Wyjechaliśmy około 17 z Kołobrzegu nadmorską ścieżką rowerową w kierunku Sianożęt. Na ścieżce jak zwykle o tej porze roku pełno rowerzystów. W Sianożętach opuściliśmy ścieżkę i zjechaliśmy na szosę w kierunku Kukinii. Minęliśmy skrzyżowanie z DK11, przejazd kolejowy na linii Kołobrzeg - Koszalin i jechaliśmy na południe. Minęliśmy Kukinię, Stojkowo i dojechaliśmy do Dygowa, gdzie zrobiliśmy pierwszy przystanek przy sklepie.
Dalej pojechaliśmy przez Bardy i most na Parsęcie do Pobłocia Wielkiego. Do Bard nowy asfalt, dalej tragedia, dziura na dziurze. Dopiero po dotarciu do drogi powiatowej Karlino - Gościno nawierzchnia się poprawiła. W Pobłociu Wielkim krótka przerwa na łyk wody i ścieżką rowerową po nasypie wąskotorówki przez Myślino pojechaliśmy do Gościna. W Gościnie "wypróbowaliśmy" budowaną obwodnicę (mają ją otworzyć jeszcze w tym roku) i zatrzymaliśmy się na kilkanaście minut przed sklepem. Po postoju pojechaliśmy ścieżką rowerową przez Charzyno do domu.
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie
Do Ustronia Morskiego na mecz
-
DST
27.65km
-
Czas
01:15
-
VAVG
22.12km/h
-
VMAX
37.00km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do Ustronia Morskiego na mecz sparingowy Astra Ustronie Morskie - Kotwica Kołobrzeg.
Kategoria >20 km, Na mecz, Samotnie
Do Mrzeżyna na... kebaba
-
DST
47.52km
-
Czas
02:11
-
VAVG
21.76km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechaliśmy z Krzyśkiem i Marcinem do Mrzeżyna. Pogoda niezbyt zachęcająca, coraz gęstsze chmury i silny wiatr zachodni trochę zniechęcały do wyjścia z domu, ale jednak o 18 wzięliśmy nasze rowery i ruszyliśmy na zachód. Pod wiatr wcale nie jechało się tak ciężko jak mogłoby się wydawać i po mniej więcej godzinie dotarliśmy do Mrzeżyna. Tam zatrzymaliśmy się przy sklepie, potem zajrzeliśmy na pustą (kiepska pogoda na spacery) plażę i pojechaliśmy zjeść kebaba. Właściciel knajpki był pozytywnie zaskoczony jak mu powiedzieliśmy, że przyjechaliśmy do niego na kebaba z Kołobrzegu, w dodatku rowerami :)
Tymczasem nad nami pojawiła się ciemna chmura i zaczęliśmy się obawiać, czy po drodze nie zmokniemy, na szczęście deszcz nas oszczędził i mając już wiatr w plecy dotarliśmy z powrotem do Kołobrzegu.
Kategoria >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
16 południk
-
DST
68.93km
-
Czas
03:21
-
VAVG
20.58km/h
-
VMAX
36.10km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś celem wycieczki było Sarbinowo. Zebraliśmy się w pięciu przy zejściu na plażę przy ul. Wschodniej w Kołobrzegu (do stałej ostatnio ekipy dołączyli Grzesiek i Jacek) i ruszyliśmy na wschód. W Sarbinowie stwierdziliśmy, że skoro już jesteśmy niedaleko podjedziemy pod pomnik na 16 południku. Tam krótka sesja foto, chwila rozmowy z grupą sakwiarzy podążającą ze Świnoujścia wzdłuż wybrzeża do Władysławowa i ruszyliśmy w drogę powrotną. Do Kołobrzegu dotarliśmy ok. 4 godziny po starcie wycieczki.
Postoje na trasie:
1/ Sianożęty przy sklepie
2/ Na końcu wsi w Gąskach
3/ W Chłopach przy sklepie
4/ Przy 16 południku
5/ W Gąskach przy latarni
6/ W Ustroniu Morskim przy parku nadmorskim
Trasa: KOŁOBRZEG - Sianożęty - Ustronie Morskie - Wieniotowo - Pleśna - Gąski - Sarbinowo - Chłopy - Pękalin - Gąski - Pleśna - Wieniotowo - Ustronie Morskie - Sianożęty - KOŁOBRZEG
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
Gmina Siemyśl i Gościno
-
DST
55.56km
-
Czas
02:27
-
VAVG
22.68km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejna trasa rowerowa zaliczona. Do mojej prywatnej mapki miejscowości odwiedzonych na rowerze mogę dziś dopisać Mącznik, Siemyśl, Trzynik (gm. Siemyśl) oraz Pławęcino (gm. Gościno). Jechali ze mną Marcin i Krzysiek. Przejechana trasa: KOŁOBRZEG - Zieleniewo - Bezpraw - Charzyno - Mącznik - Nieżyn - Siemyśl - Trzynik - Pławęcino - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - KOŁOBRZEG. Tempo jazdy wysokie, średnia prędkość momentami przekraczała 23 km/h, a sporo odcinków przejechaliśmy w tempie powyżej 30 km/h.
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie
Mała rundka po pracy
-
DST
40.80km
-
Czas
01:52
-
VAVG
21.86km/h
-
VMAX
36.10km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny wypad rowerowy zaliczony. Z Marcinem i Krzysztofem przejechaliśmy trasę Kołobrzeg - Niekanin - Obroty - Bogucino - Dębogard - Czernin - Stramniczka - Stojkowo - Kukinia - Kukinka - Malechowo - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg. Łącznie wyszło ok. 40 km w dwie godziny. Na trasie trzy krótkie postoje: przy sklepie w Bogucinie, na skrzyżowaniu w Kukince i na plaży w Sianożętach. Trasa krótka z braku czasu.
Kategoria >20 km, W towarzystwie
Wokół jez. Resko Przymorskie
-
DST
58.48km
-
Czas
02:54
-
VAVG
20.17km/h
-
VMAX
29.40km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejna trasa rowerowa zaliczona. Kołobrzeg - Korzystno - Stary Borek - Nowogardek - Głowaczewo - Karcino - Bieczyno - Gorzysław - Roby - Mrzeżyno - Rogowo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg, całkiem ładna rundka. Towarzyszyli mi Marcin i Krzysiek. Ładne tempo, chociaż pierwsze ok. 30 km to jazda pod dość silny wiatr. Przy wyjeździe z Karcina mała przygoda - pies chciał sprawdzić jak smakuje moja noga, na szczęście skończyło się na dwukrotnym "zahaczeniu" nogawki. A planowałem założyć krótkie spodnie... Postoje na trasie: 1. w Karcinie przy sklepie, 2. na moście na Starej Redze między Robami i Mrzeżynem, 3. w Mrzeżynie przy markecie.
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
Pierwsze +50 w tym roku
-
DST
64.64km
-
Czas
03:01
-
VAVG
21.43km/h
-
VMAX
41.10km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
W końcu czas i aura pozwoliły na dłuższy wypad. Razem z Marcinem po południu po pracy postanowiliśmy pojeździć. Spotkaliśmy się chwilę po 17 przy Kamiennym Szańcu i pojechaliśmy w stronę Sianożęt. Tam skręciliśmy w prawo i odbijając od wybrzeża pojechaliśmy w stronę Kukinii. Przed Kukinią odrobinę męczący podjazd pod wiatr dał nam lekko w kość.
W samej wiosce zatrzymaliśmy się na 5 minut przed sklepem na zakupy, po czym pojechaliśmy dalej. Minęliśmy Rusowo, Strachomino i Strzepowo, po czym dotarliśmy do Dobrzycy. Tam obraliśmy kierunek północny, by przez Borkowice, Śmiechów i Paprotno dotrzeć do latarni morskiej w Gąskach. Przy wyjeździe z Dobrzycy padł rekord prędkości podczas wyjazdu. Na zjeździe zanotowaliśmy 41,1 km/h.
W Gąskach krótki odpoczynek przy latarni i szlakiem R-10 powrót do domu. Zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Ustroniu Morskim przy nowym drewnianym molo i do domu dotarliśmy ok. 20:30.
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
Do Czerwonej
-
DST
35.76km
-
Czas
01:41
-
VAVG
21.24km/h
-
VMAX
31.50km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny wypad treningowy zaliczony. W sobotę pojechałem do ujścia rzeki Czerwonej do Bałtyku (na zdjęciu) za Ustroniem Morskim. Łącznie wyszło ok. 35 km. Pogoda świetna, w tamtą stronę lekko pod wiatr, który jednak za bardzo nie przeszkadzał, z powrotem już na kompletnym luzie z niezłą prędkością. Po drodze zahaczyłem o nowe drewniane molo w Ustroniu Morskim, na którym podobno ma powstać restauracja / bar rybny, czy coś w tym stylu ;)
Kategoria >20 km, Samotnie, Poza powiat





















