>20 km
| Dystans całkowity: | 12801.46 km (w terenie 8.13 km; 0.06%) |
| Czas w ruchu: | 658:51 |
| Średnia prędkość: | 19.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 231 m |
| Liczba aktywności: | 293 |
| Średnio na aktywność: | 43.69 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Stary Borek + Grzybowo
-
DST
26.78km
-
Czas
01:24
-
VAVG
19.13km/h
-
VMAX
25.80km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj kolejny treningowy przejazd, który ma na celu odbudować kondycję przed wiosenno-letnimi wypadami. Pojechałem trasą Kołobrzeg - Korzystno - Stary
Borek - Grzybowo - Kołobrzeg. Średnią prędkość mocno zaniżył przejazd
przez miasto i wizyta na stadionie, gdzie poruszałem się tempem spacerowego żółwia ;) W Grzybowie przy plaży przywitałem wiosnę, która nadeszła o 17:57 :)

Przywitanie wiosny przy plaży w Grzybowie
Kategoria >20 km, Samotnie
Sianożęty po pracy
-
DST
22.85km
-
Czas
01:05
-
VAVG
21.09km/h
-
VMAX
34.50km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy, korzystając z ładnej pogody, postanowiłem pojeździć. Na godzinę 18 umówiłem się z dwoma kumplami na pętlę po mieście, ale wcześniej jeszcze wybrałem się do Sianożęt. Jazda "tam" dość szybkim tempem (średnia ponad 22 km/h), powrót trochę wolniejszy, bo pod wiatr. W połowie drogi krótki, dosłownie minutowy postój przy zejściu na plażę i zaskoczenie - zejście zostało bardzo ładnie wyremontowane. To moje ulubione miejsce przystankowe na trasie Ustronie Morskie - Kołobrzeg, często się tam zatrzymywałem na odpoczynek, siadałem na schodach i po prostu obserwowałem morze i spacerujących po plaży ludzi. Dziś zauważyłem, że w tym miejscu pojawiły się ławki. Może chcieli żebym miał wygodniej ;) Wyremontowane zejście na plażę na zdjęciu.
Po krótkim postoju, niczym kowboj na dzikim zachodzie ;) ruszyłem w stronę zachodzącego słońca (do domu) :D
Kategoria >20 km, Samotnie
Grzybowo treningowo
-
DST
23.09km
-
Czas
01:11
-
VAVG
19.51km/h
-
VMAX
27.10km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś po pracy treningowo wybrałem się do Grzybowa. Trasa niewiele ponad 20 km prowadziła przez centrum Kołobrzegu do dzielnicy zachodniej, a następnie nadmorską ścieżką rowerową. Powrót równoległą do niej ul. Nadmorską i Wylotową, po czym przez dzielnicę uzdrowiskową do domu.
Na zdjęciu ścieżka pieszo-rowerowa Kołobrzeg - Grzybowo.
Kategoria >20 km, Samotnie
Kolejna trasa na pozimowy rozruch
-
DST
22.35km
-
Czas
01:09
-
VAVG
19.43km/h
-
VMAX
28.00km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny wypad na rower zaliczony. Tym razem
zapowiedziałem go wcześniej licząc na jakieś towarzystwo. Nikt chętny
się nie zgłosił, mimo to wyjechałem z domu chwilę po 17 i zajrzałem w
umówione miejsce przed Intermarche. Zgodnie z moimi oczekiwaniami nikogo tam nie zastałem, pojechałem więc sam.
W trakcie drogi do Korzystna zaczęło się już robić szaro, a w Grzybowie
było już ciemno, jednak jechało się bardzo dobrze. Dość ciepło,
bezwietrznie, ruch na drodze bardzo niewielki. Jedynie w Korzystnie tuż
przed przejazdem kolejowym na drodze pojawiły się dwa małe psy, które
jednak trochę poszczekały na mnie niegroźnie i odpuściły.
W
Grzybowie skręciłem na Kołobrzeg, do którego wjechałem ścieżką rowerową
wzdłuż ulicy Wylotowej. Na koniec była jeszcze (podobnie jak we wtorek)
wizyta na herbatce "u Mariana" i powrót do domu.
Na zdjęciu droga między Korzystnem i Grzybowem
Kategoria >20 km, Samotnie
Runda po mieście
-
DST
22.12km
-
Czas
01:10
-
VAVG
18.96km/h
-
VMAX
25.30km/h
-
Temperatura
6.5°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najwyższa pora wrócić do jazdy na rowerze, tym
bardziej, że pogoda jest genialna. Zaplanowałem na dziś pętlę niemal
dookoła miasta, z lekkimi "zawijasami" nad morzem. Wyruszyłem ok.
godziny 17:15. Pojechałem do centrum, a następnie w stronę
Osiedla Europejskiego. Następnie naszą miejską "obwodnicą" dotarłem do
dzielnicy zachodniej. Zahaczyłem o obie ścieżki rowerowe w kierunku
Grzybowa, by następnie dojechać do stadionu i dalej obok RCK do portu. W
porcie krótki przystanek (na zdjęciu), potem jazda nadmorską ścieżką do
ul. Wschodniej i dalej do campingu Baltic. Kolejny kurs na amfiteatr i
ul. Kościuszki. Na ostatni przystanek zajechałem do Park Rekreacji "Prugar" na herbatkę, a potem wróciłem do domu.


Kategoria >20 km, Po mieście, Samotnie
Nad rzekę Czerwoną
-
DST
34.40km
-
Czas
01:39
-
VAVG
20.85km/h
-
VMAX
33.00km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po wrześniowej przerwie w jeździe z powodu braku czasu i często dość kiepskiej pogody trzeba było się w końcu ruszyć, więc dziś po pracy pojechaliśmy z Krzyśkiem na mały wypad. Celem było ujście rzeki Czerwonej do Bałtyku za Ustroniem Morskim, czyli miejsce, w którym byłem wielokrotnie, ale w które lubię jeździć, szczególnie o tej porze roku. Po drodze czuć było, że po przerwie nogi nie są gotowe na dłuższe dystanse, więc te ok. 35 km na dziś było odpowiednim dystansem. W planie na ten rok jest jeszcze parę wycieczek, a co z tego wyjdzie okaże się niebawem.
Kategoria >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
Wybrzeże środkowe
-
DST
162.84km
-
Czas
08:05
-
VAVG
20.15km/h
-
VMAX
48.00km/h
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na sobotę zaplanowaliśmy z Grześkiem przejazd wzdłuż wybrzeża środkowego. Spotkaliśmy się o 5 rano na dworcu w Kołobrzegu, skąd pociągiem pojechaliśmy do Słupska. Dotarliśmy tam ok. 7:20. W Słupsku zaskoczyła nas zadziwiająco niska (jak ta tę porę roku) temperatura - zaledwie 10 stopni Celsjusza. Przed wyjazdem z miasta zajechaliśmy na stację benzynową na szybkie śniadanie i krajową 21 pojechaliśmy w stronę Ustki.
Droga była równa, z szerokim poboczem, więc ten 17-kilometrowy odcinek przejechaliśmy dość szybko. Klucząc nieco portowymi uliczkami jeszcze przed 9 dotarliśmy do portu. W planie było wejście na latarnię morską, ale otwierali ją dopiero o 10, więc ograniczyliśmy się do fotek. Z Ustki wojewódzką 203 pojechaliśmy w stronę Jarosławca. W miejscowości Zaleskie opuściliśmy drogę wojewódzką na rzecz powiatowej, postanowiliśmy trzymać się szlaku R10. Przez Królewo, Korlino, Łącko i Jezierzany dojechaliśmy do Jarosławca. Tu już udało się wspiąć na latarnię. Zdjęcia w galerii, link na końcu relacji.
Z Jarosławca do Darłówka chcieliśmy przejechać mierzeją między morzem i jeziorem Kopań. Na drodze przez las sporo piachu i nierówności, ale prawdziwą przeszkodę napotkaliśmy ok. 3 km za Wiciem. Okazało się, że betonowa droga na mierzei jest zamknięta ze względu na prace budowlane przy odbudowie brzegu morskiego. Wróciliśmy więc do Wicia i objechaliśmy jezioro dookoła. Przejazd przez Barzowice to masakra. Cały czas ostro pod górę. Dopiero na końcu wioski odetchnęliśmy, bo teren się "wyprostował". Dalej w nagrodę mieliśmy zjazd, na którym uzyskaliśmy rekord prędkości.
Wróciliśmy na DW 203 i nią dotarliśmy do Darłowa, a dalej pojechaliśmy do Darłówka. Tam zaliczyłem kolejną latarnię morską. W Darłówku zatrzymaliśmy się na obiad, po czym ruszyliśmy dalej. Droga przez Dąbki do Bielkowa to chyba najgorszy odcinek na trasie. sporo dziur, remonty drogi, trzy miejsca z ruchem wahadłowym i sygnalizacją świetlną. Skrót betonówką do Iwięcina i dalej taka sama droga do Osiek pozwoliły nieco odpocząć. Prawdziwa ulga nastąpiła jednak w Osiekach. Krótka wizyta w sklepie, odpoczynek w pełnym słońcu nad brzegiem Jamna i pojechaliśmy dalej przez Łazy do Mielna. Tam kolejna przerwa, na liczniku już sporo ponad 100 km, więc sił zaczęło brakować. Z Mielna szosą pojechaliśmy do Gąsek do ostatniej na trasie latarni morskiej. Z tej kołobrzeskiej ostatecznie zrezygnowaliśmy, nie chcąc się przepychać przez tłumy turystów spacerujących po nadmorskiej ścieżce rowerowej.
Po postoju w Gąskach przez Ustronie Morskie dotarliśmy do Kołobrzegu. Oficjalnie wyjazd zakończyliśmy przed hotelem Marine przy ulicy Wschodniej.
Nowe gminy:
1/ Słupsk - miasto
2/ Słupsk - obszar wiejski
3/ Ustka - obszar wiejski
4/ Ustka - miasto
5/ Postomino
6/ Darłowo - obszar wiejski
7/ Darłowo - miasto
Zdjęcia:
Facebook
Kategoria >150 km, >100 km, >20 km, >50 km, Gminobranie, Pociąg, Poza województwo, Rekord życiowy, W towarzystwie, Poza powiat
Szukanie nowych skrótów
-
DST
56.44km
-
Czas
02:43
-
VAVG
20.78km/h
-
VMAX
29.80km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasa: KOŁOBRZEG - Grzybowo - Dźwirzyno - Rogowo - Mrzeżyno - Roby - Karcino - Głowaczewo - Nowogardek - Stary Borek - Korzystno - Zieleniewo - KOŁOBRZEG
Trochę pokluczyliśmy, obczajaliśmy skrót z Rogowa do Karcina wzdłuż jeziora. Droga była fajna, tylko nie było... mostu na Starej Redze... brakowało dosłownie ok. 5 metrów drogi. Wróciliśmy i pojechaliśmy "objazdem" przez Mrzeżyno i dalej płytówką do Robów. W Robach zjechaliśmy z głównej drogi i polnymi drogami między wiatrakami dotarliśmy do Karcina. Na polach też trochę kluczenia, ale z pomocą map Nokii w telefonie znaleźliśmy właściwy szlak. W Karcinie odwiedziny u Prezesa Reska i powrót do domu szosą.
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
Borne
-
DST
84.11km
-
Czas
04:32
-
VAVG
18.55km/h
-
VMAX
39.50km/h
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś z kumplami z Piły (Dawidem i Mateuszem) pojechaliśmy na tereny dawnej bazy radzieckiej w okolicach Bornego Sulinowa. Po krótkich zakupach około 11 wyruszyliśmy z Jastrowia. Początkowo jechało się dobrze, minęliśmy Brzeźnicę, w Sypniewie kolejny krótki postój przy sklepie i pojechaliśmy zobaczyć ruiny miasta-widma, czyli Kłomina, za czasów radzieckich zwanego Gródkiem.
Gródek to było ok. 5-tysięczne miasto na terenie bazy radzieckiej, zamieszkane przez żołnierzy Armii Czerwonej i ich rodziny. Sporo ruin już zburzono, ale nadal jest to ciekawe miejsce, które warto odwiedzić, zresztą po miejscowości kręciło się sporo poszukiwaczy historii.
W drodze do Kłomina trochę pobłądziliśmy (kiepsko oznakowany, a w zasadzie wcale nieoznakowany teren w oddaleniu od głównej szosy), ale ostatecznie ruiny znaleźliśmy. Spędziliśmy tam kilkanaście minut fotografując teren, po czym przez Nadarzyce pojechaliśmy do Bornego Sulinowa. Tam kolejny postój przed sklepem (upał straszny), a następnie ok. 20-minutowa przerwa nad jeziorem Pile.
Z Bornego nie jechaliśmy główną szosą, tylko boczną drogą przez lasy w kierunku wiosek Dziki i Turowo. Droga okazała się mocno wymagająca, dziurawy asfalt, często jego brak, sporo piachu i kamieni. Był to najbardziej męczący odcinek, ale do Turowa dotarliśmy bez choćby najmniejszych awarii.
W Turowie wjechaliśmy na krajową 11 w kierunku Szczecinka i po krótkiej przerwie na przystanku autobusowym pojechaliśmy nią do miasta. Byliśmy już zmęczeni (ja miałem jeszcze w nogach wczorajsze 82 km, a Mateusz z Dawidem do Jastrowia, gdzie rozpoczynaliśmy wypad, dojechali z Piły na rowerach, dlatego z ulgą przywitaliśmy tablicę z napisem "Szczecinek".
W Szczecinku zajrzeliśmy na Plac Wolności, gdzie zjedliśmy obiad i spacerowym tempem dotarliśmy na dworzec, skąd wróciliśmy do swoich domów.
Trasa: JASTROWIE - Brzeźnica - Sypniewo - Kłomino - Nadarzyce - Borne Sulinowo - Dziki - Turowo - SZCZECINEK
Nowe gminy: Jastrowie, Borne Sulinowo
Kategoria >50 km, >20 km, Gminobranie, Pociąg, Poza województwo, W towarzystwie, Poza powiat
Treningowo po powiecie
-
DST
82.32km
-
Czas
03:35
-
VAVG
22.97km/h
-
VMAX
44.00km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasa z Marcinem i Krzyśkiem zachodnią stroną powiatu kołobrzeskiego
KOŁOBRZEG - Grzybowo - Dźwirzyno - Głowaczewo - Karcino - Sarbia - Drzonowo - Głąb - Kędrzyno - Byszewo - Morowo - Świecie Koł. - Białokury - Gorawino - Drozdowo - Trzynik - Pławęcino - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Przećmino - Bezpraw - Zieleniewo - KOŁOBRZEG
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie





















