Wpisy archiwalne w kategorii
>20 km
| Dystans całkowity: | 12801.46 km (w terenie 8.13 km; 0.06%) |
| Czas w ruchu: | 658:51 |
| Średnia prędkość: | 19.02 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 231 m |
| Liczba aktywności: | 293 |
| Średnio na aktywność: | 43.69 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Białogard - Kołobrzeg przez Mielno
-
DST
91.86km
-
Czas
04:45
-
VAVG
19.34km/h
-
VMAX
33.50km/h
-
Temperatura
28.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 września 2024 | dodano: 12.09.2024
W piątek udało się przejechać 92 km z Białogardu, przez Koszalin do Kołobrzegu. To pierwsza taka długa trasa od kilku tygodni. Pojechałem do Białogardu przedpołudniowym Regio i ruszyłem z miasta zahaczając o rynek.
Na początku "górska premia" w Klępinie Białogardzkim, potem przyjemna jazda wioskami gmin Białogard i Świeszyno do Strzekęcina. Tam chwila przerwy przy pałacu i ścieżką rowerową do Koszalina. Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą tamtędy w drugą stronę, odniosłem wrażenie, że od Strzekęcina do Konikowa jechałem praktycznie cały czas z górki.
W Konikowie pauza na Orlenie i jazda do Koszalina. Przebiłem się przez miasto terenami zielonymi nad Dzierżęcinką, zaglądając na chwilę pod ratusz.
Kolejna dłuższa przerwa (czyli więcej niż 5 minut) była na plaży w Mielnie, potem obiad z Sarbinowie i powrót do domu bez większych historii, tym bardziej, że od Mielna było cały czas z wiatrem.
Trasa: Białogard - Klępino Białogardzkie - Dargikowo - Pomianowo - Żeleźno - Wronie Gniazdo - Bardzlino - Golica - Strzekęcino - Chłopska Kępa - Świeszyno - Chałupy - Konikowo - Koszalin - Mścice - Strzeżenice - Mielno - Mielenko - Chłopy - Sarbinowo - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg











Na początku "górska premia" w Klępinie Białogardzkim, potem przyjemna jazda wioskami gmin Białogard i Świeszyno do Strzekęcina. Tam chwila przerwy przy pałacu i ścieżką rowerową do Koszalina. Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą tamtędy w drugą stronę, odniosłem wrażenie, że od Strzekęcina do Konikowa jechałem praktycznie cały czas z górki.
W Konikowie pauza na Orlenie i jazda do Koszalina. Przebiłem się przez miasto terenami zielonymi nad Dzierżęcinką, zaglądając na chwilę pod ratusz.
Kolejna dłuższa przerwa (czyli więcej niż 5 minut) była na plaży w Mielnie, potem obiad z Sarbinowie i powrót do domu bez większych historii, tym bardziej, że od Mielna było cały czas z wiatrem.
Trasa: Białogard - Klępino Białogardzkie - Dargikowo - Pomianowo - Żeleźno - Wronie Gniazdo - Bardzlino - Golica - Strzekęcino - Chłopska Kępa - Świeszyno - Chałupy - Konikowo - Koszalin - Mścice - Strzeżenice - Mielno - Mielenko - Chłopy - Sarbinowo - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg











Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Gąski
-
DST
45.88km
-
Czas
02:18
-
VAVG
19.95km/h
-
VMAX
34.50km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 września 2024 | dodano: 02.09.2024
Na niedzielę zaplanowałem przejażdżkę do Gąsek. Cały sierpień byłem tak zawalony pracą i różnymi innymi zajęciami, że nawet nie było kiedy pojeździć. Zmobilizowałem się więc w końcu w ten weekend.
Wyjechałem z domu ok. 10:30 i bez większych przystanków w niewiele ponad godzinę dojechałem do Gąsek. Wiedziałem, że o 12 będzie tam mecz B Klasy, więc zajrzałem na boisko żeby go obejrzeć. Gospodarze przegrali 3:4, a ja wróciłem do domu z krótką przerwą na odpoczynek w Podczelu.
Dobrze wrócić, chociaż mocy trochę brak.








Wyjechałem z domu ok. 10:30 i bez większych przystanków w niewiele ponad godzinę dojechałem do Gąsek. Wiedziałem, że o 12 będzie tam mecz B Klasy, więc zajrzałem na boisko żeby go obejrzeć. Gospodarze przegrali 3:4, a ja wróciłem do domu z krótką przerwą na odpoczynek w Podczelu.
Dobrze wrócić, chociaż mocy trochę brak.








Kategoria >20 km, Na mecz, Poza powiat, Samotnie
Do Niechorza na mecz
-
DST
87.73km
-
Czas
04:41
-
VAVG
18.73km/h
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 lipca 2024 | dodano: 27.08.2024
Często jeździmy na mecze Wybrzeża Rewalskiego do Niechorza, przeważnie samochodem. Tym razem pojechaliśmy rowerami. Towarzyszyli mi Marcin i Mariusz, był to lipcowy sparing przed startem rozgrywek III ligi, do której Wybrzeże awansowało w czerwcu po raz pierwszy w historii.
Sama jazda w obie strony to tempo bardzo rekreacyjne, dużo rozmów, przystanków, relaksu nad brzegiem morza. Pogoda dopisała, więc jechało się bardzo przyjemnie. Zawodnicy przegrali, ale nie wynik jest w sparingu najważniejszy. W drodze powrotnej prawie godzinka przerwy na klifie na punkcie widokowym za Pogorzelicą i obiad w Mrzeżynie.



Kategoria >20 km, >50 km, Na mecz, Poza powiat, W towarzystwie
Ustronie Morskie
-
DST
29.87km
-
Czas
01:32
-
VAVG
19.48km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 lipca 2024 | dodano: 19.07.2024
We wtorkowe popołudnie Marcin wyciągnął mnie na wypad do Ustronia Morskiego. Jazda tam i z powrotem bez przygód. W Ustroniu Morskim przypadkiem trafiliśmy na trening miejscowych piłkarzy przygotowujących się do nowego sezonu w okręgówce.


Kategoria >20 km, W towarzystwie
Mielno
-
DST
76.48km
-
Czas
03:41
-
VAVG
20.76km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 czerwca 2024 | dodano: 30.06.2024
W sobotę wyskoczyłem do Mielna na spotkanie z koleżanką. Droga w obie strony minęła bardzo szybko ze średnią ponad 22 km/h. Pogoda wręcz idealna, tym bardziej, że po południu zmienił się kierunek wiatru i całą drogę wiał w plecy. Po samym Mielnie jeździliśmy spacerkiem. Bardzo fajny, udany dzień.






Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, Samotnie
Orlik Grzybowo
-
DST
20.65km
-
Czas
01:05
-
VAVG
19.06km/h
-
VMAX
30.50km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 czerwca 2024 | dodano: 19.06.2024
Wieczorny wypad na orlika do Grzybowa i półtorej godziny grania w piłkę. Połowa trasy samotnie, połowa z Kubą. W drodze powrotnej pojechałem przez dzielnicę uzdrowiskową, a pod koniec, już po ciemku, dopadła mnie mała ulewa.






Kategoria >20 km, Samotnie, W towarzystwie
Na orlika do Grzybowa
-
DST
20.56km
-
Czas
01:04
-
VAVG
19.27km/h
-
VMAX
26.60km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 czerwca 2024 | dodano: 05.06.2024
Wieczorny wypad z Kubą do Grzybowa na orlika na trening, tam półtorej godziny gry w piłkę i powrót przez dzielnicę uzdrowiskową do domu.




Kategoria >20 km, W towarzystwie
W Dzień Dziecka z Tychowa do domu
-
DST
74.47km
-
Czas
03:55
-
VAVG
19.01km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 czerwca 2024 | dodano: 02.06.2024
To był bardzo udany rowerowy dzień dziecka. W towarzystwie Michała zrobione kolejne 75 km. Wyruszyliśmy z Tychowa, przez Trzebiszyn i Modrolas dojechaliśmy do Dobrowa, a stamtąd uciekając przed burzą szybko dotarliśmy do Białogardu. Tam kilkanaście minut przerwy, i jazda do Karlina, gdzie na szybko coś zjedliśmy. W Lubiechowie i Kłopotowie zerknęliśmy na miejscowe pałac i dwór, Michał trochę polatał dronem, a potem trochę asfaltem, trochę polami wróciliśmy do Kołobrzegu.
Ogólnie Pomorze Zachodnie to cała masa zabytkowych kościołów, pałaców, dworków, więc tego nam dziś nie brakowało. Nigdzie nam się nie spieszyło, więc 75-kilometrowy dystans zajął nam dobre 6,5 godziny.
Trasa: Tychowo - Trzebiszyn - Modrolas - Skarszewice - Dobrowo - Żytelkowo - Klępino Białogardzkie - Białogard - Trzebiele - Redlino - Karlino - Lubiechowo - Kłopotowo - Piotrowice - Włościbórz - Świelubie - Dębogard - Bogucino - Obroty - Niekanin - Kołobrzeg










Ogólnie Pomorze Zachodnie to cała masa zabytkowych kościołów, pałaców, dworków, więc tego nam dziś nie brakowało. Nigdzie nam się nie spieszyło, więc 75-kilometrowy dystans zajął nam dobre 6,5 godziny.
Trasa: Tychowo - Trzebiszyn - Modrolas - Skarszewice - Dobrowo - Żytelkowo - Klępino Białogardzkie - Białogard - Trzebiele - Redlino - Karlino - Lubiechowo - Kłopotowo - Piotrowice - Włościbórz - Świelubie - Dębogard - Bogucino - Obroty - Niekanin - Kołobrzeg










Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, W towarzystwie
(Prawie) wokół jeziora Jamno
-
DST
74.48km
-
Czas
04:04
-
VAVG
18.31km/h
-
VMAX
30.00km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 maja 2024 | dodano: 29.05.2024
Rano wstałem o 7:30, pomyślałem - "co ja robię, przecież mam wolne", zjadłem śniadanie i pojechałem na dworzec. Pociąg zawiózł mnie do Mścic, skąd zaplanowałem start dzisiejszej trasy. Trasę nazwałem roboczo "(prawie) dookoła Jamna". Prawie, bo pominąłem odcinek Mielno - Mścice.
Przez Mścice przejechałem ścieżką wzdłuż drogi nr 11, zrobiłem małe zakupy na stacji benzynowej i pojechałem w kierunku koszalińskich dzielnic Jamno i Łabusz. Chciałem przejechać wzdłuż brzegu jeziora do Osiek, jechałem dawno temu tamtędy. Miałem nadzieję, że droga będzie przejezdna, bo czytałem, że po deszczach bywa zalana, teraz jednak jest sucho, więc przejechałem bez problemu. Ta droga to głównie stare zniszczone i nierówne płyty jumbo, ale da radę jechać.
W Osiekach wjechałem już na Via Balticę, którą jechałem już do samego Kołobrzegu. W Łazach zajrzałem na plażę, ale była mgła i niewiele było widać, więc szybko się stamtąd zmyłem. Przez Mielno i Chłopy przejechałem z tylko krótkimi postojami na fotki. Przez Mielno i jego część - Unieście jechałem tak jak prowadzi Via Baltica, czyli szutrową drogą przy jeziorze. To fajna alternatywa dla jazdy drogą rowerową wzdłuż głównej ulicy.
W Sarbinowie zrobiłem przerwę na zupę i bez przygód wróciłem do domu z jednym 10-minutowym przystankiem w Podczelu. Łącznie wyszło 74,5 km bardzo spokojnym tempem z wieloma przystankami na fotki.
Trasa: Mścice PKP - Koszalin - Jamno - Łabusz - Osieki - Łazy - Unieście - Mielno - Chłopy - Sarbinowo - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Podczele - Kołobrzeg










Przez Mścice przejechałem ścieżką wzdłuż drogi nr 11, zrobiłem małe zakupy na stacji benzynowej i pojechałem w kierunku koszalińskich dzielnic Jamno i Łabusz. Chciałem przejechać wzdłuż brzegu jeziora do Osiek, jechałem dawno temu tamtędy. Miałem nadzieję, że droga będzie przejezdna, bo czytałem, że po deszczach bywa zalana, teraz jednak jest sucho, więc przejechałem bez problemu. Ta droga to głównie stare zniszczone i nierówne płyty jumbo, ale da radę jechać.
W Osiekach wjechałem już na Via Balticę, którą jechałem już do samego Kołobrzegu. W Łazach zajrzałem na plażę, ale była mgła i niewiele było widać, więc szybko się stamtąd zmyłem. Przez Mielno i Chłopy przejechałem z tylko krótkimi postojami na fotki. Przez Mielno i jego część - Unieście jechałem tak jak prowadzi Via Baltica, czyli szutrową drogą przy jeziorze. To fajna alternatywa dla jazdy drogą rowerową wzdłuż głównej ulicy.
W Sarbinowie zrobiłem przerwę na zupę i bez przygód wróciłem do domu z jednym 10-minutowym przystankiem w Podczelu. Łącznie wyszło 74,5 km bardzo spokojnym tempem z wieloma przystankami na fotki.
Trasa: Mścice PKP - Koszalin - Jamno - Łabusz - Osieki - Łazy - Unieście - Mielno - Chłopy - Sarbinowo - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Podczele - Kołobrzeg










Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie, >50 km
Gryfice - Kołobrzeg
-
DST
75.44km
-
Czas
03:58
-
VAVG
19.02km/h
-
VMAX
34.50km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 kwietnia 2024 | dodano: 15.04.2024
Ta trasa była w planie tydzień temu, ale plan się lekko zmienił. Tym razem już się udało :) Pojawiło się kilka nowych odcinków, którymi nigdy wcześniej nie jechałem, a łącznie wyszło ponad 75 km, co jest moim drugim dystansem w tym roku.
Trasa: Gryfice - Rotnowo - Charnowo - Natolewiczki - Natolewice - Lusowo - Pniewo - jez. Popiel - Skrzydłowo - Czartkowo - Rzesznikowo - Rymań - Drozdowo - Trzynik - Pławęcino - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - Kołobrzeg.
Z Gryfic, dokąd dojechałem pociągiem, wystartowałem ok. 10:30. Ruszyłem znaną mi już ulicą Dąbskiego na Rotnowo i Natolewice. Dawno temu już miałem okazję jechać tym odcinkiem. W Natolewicach przy cmentarzu na końcu miejscowości odbiłem w prawo w szutrową drogę do Pniewa. Stamtąd kontynuowałem jazdę dawną krajową 6-tką (obecna droga wojewódzka 112). Odkąd zbudowali ekspresową drogę S6 na dawnej szóstce panuje niewielki ruch, do tego jest szerokie równe pobocze, więc jedzie się bardzo wygodnie.
Po paru kilometrach odbiłem w prawo w las w kierunku jeziora Popiel (a może Studnica? Niektórzy mówią też po prostu Rzesznikowo od nazwy miejscowości w pobliżu). Brukowana droga pożarowa później zmieniła się w szutrową, ale cały czas jechało się całkiem wygodnie. Nad jeziorem odpocząłem 20 minut i ruszyłem w kierunku domu. Po 3 kilometrach wjechałem na ścieżkę rowerową, która towarzyszyła mi aż do samego Kołobrzegu. To cześć sieci ścieżek zbudowanych około 2010 roku w ramach projektu Związku Miast i Gmin Dorzecza Parsęty.
Przez Rymań przejechałem bez zatrzymywania, stanąłem na chwilę w Trzyniku na miejscu odpoczynku dla rowerzystów. W Gościnie zajechałem do Biedronki na małe zakupy, trzeba było uzupełnić kalorie. Za Gościnem w Jarogniewie zrobiłem dłuższą przerwę na posiłek i stamtąd już spokojnie wróciłem do Kołobrzegu.












Trasa: Gryfice - Rotnowo - Charnowo - Natolewiczki - Natolewice - Lusowo - Pniewo - jez. Popiel - Skrzydłowo - Czartkowo - Rzesznikowo - Rymań - Drozdowo - Trzynik - Pławęcino - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - Kołobrzeg.
Z Gryfic, dokąd dojechałem pociągiem, wystartowałem ok. 10:30. Ruszyłem znaną mi już ulicą Dąbskiego na Rotnowo i Natolewice. Dawno temu już miałem okazję jechać tym odcinkiem. W Natolewicach przy cmentarzu na końcu miejscowości odbiłem w prawo w szutrową drogę do Pniewa. Stamtąd kontynuowałem jazdę dawną krajową 6-tką (obecna droga wojewódzka 112). Odkąd zbudowali ekspresową drogę S6 na dawnej szóstce panuje niewielki ruch, do tego jest szerokie równe pobocze, więc jedzie się bardzo wygodnie.
Po paru kilometrach odbiłem w prawo w las w kierunku jeziora Popiel (a może Studnica? Niektórzy mówią też po prostu Rzesznikowo od nazwy miejscowości w pobliżu). Brukowana droga pożarowa później zmieniła się w szutrową, ale cały czas jechało się całkiem wygodnie. Nad jeziorem odpocząłem 20 minut i ruszyłem w kierunku domu. Po 3 kilometrach wjechałem na ścieżkę rowerową, która towarzyszyła mi aż do samego Kołobrzegu. To cześć sieci ścieżek zbudowanych około 2010 roku w ramach projektu Związku Miast i Gmin Dorzecza Parsęty.
Przez Rymań przejechałem bez zatrzymywania, stanąłem na chwilę w Trzyniku na miejscu odpoczynku dla rowerzystów. W Gościnie zajechałem do Biedronki na małe zakupy, trzeba było uzupełnić kalorie. Za Gościnem w Jarogniewie zrobiłem dłuższą przerwę na posiłek i stamtąd już spokojnie wróciłem do Kołobrzegu.












Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie





















