Wpisy archiwalne w kategorii
>20 km
| Dystans całkowity: | 13061.75 km (w terenie 8.13 km; 0.06%) |
| Czas w ruchu: | 671:57 |
| Średnia prędkość: | 19.04 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 703 m |
| Liczba aktywności: | 299 |
| Średnio na aktywność: | 43.68 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Testowanie ścieżki do Grzybowa
-
DST
21.04km
-
Czas
01:11
-
VAVG
17.78km/h
-
VMAX
25.30km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 lutego 2024 | dodano: 23.02.2024
Dziś czasu na jeżdżenie nie miałem zbyt wiele, postanowiłem więc przetestować oddany wczoraj do użytku odcinek ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż ulicy Grzybowskiej, łączący Radzikowo z Grzybowem. Mimo, że jest to już trzecia droga pieszo-rowerowa w kierunku Grzybowa uważam, że jest ona bardzo potrzebna, często bowiem piesi i rowerzyści przemieszczali się z Radzikowa do Grzybowa najkrótszą dla siebie drogą, czyli poboczem ruchliwej szosy. Szkoda tylko, że część rowerowa nie jest wykonana z wygodniejszego do jazdy asfaltu tylko z kostki betonowej.
Łącznie przejechałem dziś skromne 21 km, zaglądając na parę minut w Grzybowie na plażę na wysokości ul. Bałtyckiej.










Kategoria >20 km, Samotnie
Dźwirzyno
-
DST
34.89km
-
Czas
02:04
-
VAVG
16.88km/h
-
VMAX
24.20km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 lutego 2024 | dodano: 22.02.2024
Niedzielny wypad do Dźwirzyna w towarzystwie Darka. Miałem długą przerwę, przez ostatnie półtora miesiąca tryb głównie siedzący w pracy, domu albo samochodzie, bo zimę w tym roku mamy wietrzną i deszczową. Forma więc "przeminęła z wiatrem" i to było widać, dawno się nie zdarzyły kryzysy po przejechaniu zaledwie kilkunastu kilometrów. W każdym razie Dźwirzyno zaliczone, choć tempem bardzo spacerowym. Idzie wiosna i powinno być coraz lepiej.






Kategoria >20 km, W towarzystwie
Sylwestrowo do Mrzeżyna
-
DST
49.01km
-
Czas
02:32
-
VAVG
19.35km/h
-
VMAX
37.00km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 grudnia 2023 | dodano: 31.12.2023
Sylwestrowy wypad na herbatę do Mrzeżyna, tym razem w towarzystwie Kuby. W sumie droga bez większej historii. Trochę rozmów, trochę dzwonienia dzwonkiem na spacerowiczów (głównie w Dźwirzynie), powrót pod lekki wiatr. W Mrzeżynie zajrzeliśmy do portu, a potem na herbatę do Żabki. Ogólnie przyjemna jazda. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!






Kategoria >20 km, Poza powiat, W towarzystwie
Z wiatrem do Koszalina
-
DST
53.14km
-
Czas
02:51
-
VAVG
18.65km/h
-
VMAX
33.50km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 grudnia 2023 | dodano: 31.12.2023
Poświąteczna spokojna przejażdżka do Koszalina zaliczona. Łącznie, po miesięcznej przerwie, wyszło 53 km. Standardowo połączenie nadmorskiej R-10 (Via Baltica na odcinku Kołobrzeg - Mielno) i R-15A (łącznik Starego Kolejowego Szlaku na odcinku Mielno - Koszalin). Po drodze zrobiłem kilka przystanków, w tym dłuższy w Chłopach na przystani rybackiej na herbatę i już w Koszalinie na Orlenie na gorącą czekoladę. Powrót pociągiem.








Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Do Chłopów na herbatę
-
DST
69.59km
-
Czas
03:41
-
VAVG
18.89km/h
-
VMAX
37.00km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 listopada 2023 | dodano: 26.11.2023
Elegancko dziś pojeżdżone. Temperatura ok. 1-2 stopnie, odczuwalna parę stopni poniżej zera. Trochę wiało, w dodatku jak wracałem to wiatr złośliwie zmienił kierunek i zamiast z boku prawie przez 30 km wiał mi w twarz, ale dałem radę. Łącznie wyszło ok. 70 km, więc bardzo fajny dystans jak na tę porę roku.
Ogólnie pojechałem z nastawieniem, że jadę na herbatę do Sarbinowa, ale tam nie było gdzie jej kupić, więc wydłużyłem trasę do przystani rybackiej w Chłopach. Tam ok. pół godziny przerwy na duuużą herbatę i drogą powrotną już pod wiatr, z jeszcze jednym około 10-minutowym przystankiem koło Żabki w Ustroniu Morskim na kolejną herbatę i batona na rozgrzanie i regenerację. Na koniec jeszcze mała runda po mieście.
Trasa: Kołobrzeg - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Gąski - Sarbinowo - Chłopy. Powrót tak samo tylko wolniej.






Ogólnie pojechałem z nastawieniem, że jadę na herbatę do Sarbinowa, ale tam nie było gdzie jej kupić, więc wydłużyłem trasę do przystani rybackiej w Chłopach. Tam ok. pół godziny przerwy na duuużą herbatę i drogą powrotną już pod wiatr, z jeszcze jednym około 10-minutowym przystankiem koło Żabki w Ustroniu Morskim na kolejną herbatę i batona na rozgrzanie i regenerację. Na koniec jeszcze mała runda po mieście.
Trasa: Kołobrzeg - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Gąski - Sarbinowo - Chłopy. Powrót tak samo tylko wolniej.






Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, Samotnie
Wieczorne Grzybowo
-
DST
21.91km
-
Czas
01:09
-
VAVG
19.05km/h
-
VMAX
26.60km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 listopada 2023 | dodano: 16.11.2023
Po ostatnich problemach zdrowotnych udało się w końcu wyjść na rower. Po pracy, po godzinie 17 zebrałem się i ruszyłem przez miasto. Postanowiłem pojechać do Grzybowa zobaczyć nową fontannę uruchomioną parę dni temu.
W tamtą stronę pojechałem przez Korzystno, z powrotem przez dzielnicę uzdrowiskową. Jechało się dobrze, było trochę obaw o spotkanie z dzikimi zwierzętami w lesie i na łąkach między miejscowościami, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca.
Na koniec zajechałem do Parku Rekreacji "Prugar" na herbatę i kilka partyjek bilarda, po czym, już w towarzystwie Michała, wróciłem do domu.

W tamtą stronę pojechałem przez Korzystno, z powrotem przez dzielnicę uzdrowiskową. Jechało się dobrze, było trochę obaw o spotkanie z dzikimi zwierzętami w lesie i na łąkach między miejscowościami, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca.
Na koniec zajechałem do Parku Rekreacji "Prugar" na herbatę i kilka partyjek bilarda, po czym, już w towarzystwie Michała, wróciłem do domu.

Kategoria >20 km, Samotnie
Karlino - Kołobrzeg
-
DST
54.55km
-
Czas
02:45
-
VAVG
19.84km/h
-
VMAX
35.00km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 października 2023 | dodano: 13.10.2023
Troszkę dziś pokręcone po pograniczu powiatów białogardzkiego, koszalińskiego i kołobrzeskiego. Łącznie 54,5 km ze średnią 19,7 km/h. Trasa trochę planowana, trochę zmieniana w trakcie na spontanie.
Wystartowałem z Karlina, dokąd dostałem się pociągiem. Lubię ruszać z Karlina, bo w kierunku Kołobrzegu można wybrać różne warianty tras. Dziś postanowiłem jechać na wschód od drogi wojewódzkiej. Kawałek za Mierzynem, na granicy powiatów, skończyła się ścieżka rowerowa i dalej trzeba było jechać szosą. W Skoczowie było trochę bruku, ale do Strachomina jechało się bardzo fajnie, tym bardziej, że wiatr wiał w plecy.
W Strachominie zmieniłem pierwotną trasę. Zamiast jechać na Rusowo i Kukinię pojechałem płytówką do Tymienia. Niestety zaczęło lekko padać i deszcz towarzyszył mi już do końca wycieczki. Płytami dojechałem do Tymienia, a dalej szutrem do Śmiechowa. Tam zatrzymałem się przy zabytkowym kościółku zbudowanym na przełomie XIII i XIV wieku, a następnie pojechałem do Gąsek. W Gąskach przerwa na ciepłą zupę przy latarni morskiej, a potem nadmorską R-10 pojechałem do domu. Łącznie wyszło 54,5 km, z czego ok. 35 km przejechałem w deszczu. Mimo to wycieczka udana.
Trasa: Karlino - Brzeźno - Daszewo - Mierzyn - Skoczów - Strachomino - Tymień - Śmiechów - Paprotno - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg










Wystartowałem z Karlina, dokąd dostałem się pociągiem. Lubię ruszać z Karlina, bo w kierunku Kołobrzegu można wybrać różne warianty tras. Dziś postanowiłem jechać na wschód od drogi wojewódzkiej. Kawałek za Mierzynem, na granicy powiatów, skończyła się ścieżka rowerowa i dalej trzeba było jechać szosą. W Skoczowie było trochę bruku, ale do Strachomina jechało się bardzo fajnie, tym bardziej, że wiatr wiał w plecy.
W Strachominie zmieniłem pierwotną trasę. Zamiast jechać na Rusowo i Kukinię pojechałem płytówką do Tymienia. Niestety zaczęło lekko padać i deszcz towarzyszył mi już do końca wycieczki. Płytami dojechałem do Tymienia, a dalej szutrem do Śmiechowa. Tam zatrzymałem się przy zabytkowym kościółku zbudowanym na przełomie XIII i XIV wieku, a następnie pojechałem do Gąsek. W Gąskach przerwa na ciepłą zupę przy latarni morskiej, a potem nadmorską R-10 pojechałem do domu. Łącznie wyszło 54,5 km, z czego ok. 35 km przejechałem w deszczu. Mimo to wycieczka udana.
Trasa: Karlino - Brzeźno - Daszewo - Mierzyn - Skoczów - Strachomino - Tymień - Śmiechów - Paprotno - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg










Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Na mecz do Charzyna
-
DST
32.12km
-
Czas
01:48
-
VAVG
17.84km/h
-
VMAX
35.50km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 października 2023 | dodano: 10.10.2023
Przez kilka dni mocno wiało, ale na niedzielę miało się uspokoić, więc zaplanowałem niedzielny wypad na mecz derbowy do Charzyna. Namówiłem Kubę i Marcina, ale dzień wcześniej Kuba napisał, że nie da rady. My z Marcinem, mimo, że wiatr jednak się nie uspokoił, postanowiliśmy pojechać. Droga do Charzyna minęła szybko, bo jechaliśmy z wiatrem. Pogoda mimo wiatru była fantastyczna. Dość ciepło i słonecznie, zresztą okazało się, że tam na boisku prawie nie wiało. Gospodarze wygrali 5:2, a na drogę powrotną dołączył jeszcze jeden kolega, którego spotkaliśmy na meczu. Powrót minął spokojnie na rozmowach. Niby lekko pod wiatr, na szczęście słabnący, ale za to duża część trasy z górki. Całe szczęście, mimo niekorzystnych prognoz dotyczących wiatru nie odpuściłem wyjazdu.


Kategoria >20 km, Na mecz, W towarzystwie
Siemyśl i Charzyno
-
DST
44.91km
-
Czas
02:18
-
VAVG
19.53km/h
-
VMAX
33.50km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 września 2023 | dodano: 20.09.2023
To była piękna niedziela, były dwa mecze w okolicy, więc oczywiście rower i w drogę. O godzinie 11 był mecz B Klasy w Siemyślu. Tradycyjnie do Charzyna pojechałem ścieżką rowerową, a dalej kilka kilometrów szosą powiatową. Mecz przyniósł spodziewane emocje, a goście z Dygowa wygrali 2:1 po bramce z rzutu karnego w końcówce. O 14 w Charzynie zaczynał się z kolei mecz A Klasy, gdzie miejscowi podejmowali drużynę z Łosośnicy. Idealnie w drodze powrotnej. W meczu padł remis 1:1, droga do domu spokojna pod lekki wiatr.








Kategoria Samotnie, Na mecz, >20 km
Do Ustronia Morskiego na mecz pucharowy
-
DST
29.99km
-
Czas
01:30
-
VAVG
19.99km/h
-
VMAX
34.00km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 września 2023 | dodano: 07.09.2023
Tym razem, w towarzystwie Kuby, pojechałem do Ustronia Morskiego na mecz i z powrotem. Astra Ustronie Morskie wygrała z Wiekowianką Wiekowo 4:1 i awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski.
Wyruszyliśmy z Kołobrzegu ok. 16:45. W tamtą stronę jazda pod lekki wiatr, było też trochę rowerzystów i spacerowiczów. Ok. 17:25 zameldowaliśmy się na stadionie w Ustroniu Morskim przekonani, że spotkanie rozpocznie się o 17:30. Okazało się, że dzień wcześniej przesunięto start na 18:00, co powodowało, że wracać będziemy już po ciemku. Jazda nadmorską ścieżką rowerową po zachodzie słońca to lekka obawa przed wychodzącą na żer zwierzyną (tereny przy lotnisku i w ekoparku często odwiedzane są przez sarny i dziki), ale niebo było bezchmurne, więc poświata znad morza długo oświetlała nam drogę, poza tym żadnej zwierzyny (poza chmarami komarów) nie spotkaliśmy i bez przygód dojechaliśmy do domu. Do Kołobrzegu wróciliśmy o 20:30.


Wyruszyliśmy z Kołobrzegu ok. 16:45. W tamtą stronę jazda pod lekki wiatr, było też trochę rowerzystów i spacerowiczów. Ok. 17:25 zameldowaliśmy się na stadionie w Ustroniu Morskim przekonani, że spotkanie rozpocznie się o 17:30. Okazało się, że dzień wcześniej przesunięto start na 18:00, co powodowało, że wracać będziemy już po ciemku. Jazda nadmorską ścieżką rowerową po zachodzie słońca to lekka obawa przed wychodzącą na żer zwierzyną (tereny przy lotnisku i w ekoparku często odwiedzane są przez sarny i dziki), ale niebo było bezchmurne, więc poświata znad morza długo oświetlała nam drogę, poza tym żadnej zwierzyny (poza chmarami komarów) nie spotkaliśmy i bez przygód dojechaliśmy do domu. Do Kołobrzegu wróciliśmy o 20:30.


Kategoria W towarzystwie, Na mecz, >20 km





















