Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 9806.49 km (w terenie 3.63 km; 0.04%) |
| Czas w ruchu: | 522:39 |
| Średnia prędkość: | 18.76 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 52.46 km/h |
| Suma podjazdów: | 284 m |
| Liczba aktywności: | 455 |
| Średnio na aktywność: | 21.55 km i 1h 08m |
| Więcej statystyk | |
Z Trzebiatowa do domu przez Rewal
-
DST
80.24km
-
Czas
04:32
-
VAVG
17.70km/h
-
VMAX
35.00km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 lutego 2023 | dodano: 24.02.2023
Długo rano walczyłem ze sobą czy jechać, prognozy pogody zniechęcały, ale skoro już wstałem przed 7 to stwierdziłem, że pojadę. Trasa też układana na bieżąco, jedno co było pewne od początku to start w Trzebiatowie i meta w Kołobrzegu.
O 8.30 wysiadłem z pociągu w Trzebiatowie, Tradycyjnie zajrzałem na rynek i wyjechałem z miasta DW103. Do Cerkwicy 12 km lekko pod górkę i mocno pod wiatr, więc trochę mnie ta masakra zmęczyła, no, ale skoro dałem radę pokonać ten najgorszy odcinek to potem już z górki. Dojechałem do Karnic, tam odbiłem na Rewal. W Śliwinie na Shellu małe rozczarowanie - nie mieli herbaty. W Rewalu próbowałem namierzyć jakąś tablicę z nazwą miejscowości do fotki, ale od strony Śliwina nie było, więc pojechałem pod Urząd Gminy. Dalej już było Niechorze i małe zakupy w Żabce.
W Niechorzu zaczęło lekko padać i deszcz towarzyszył mi już do końca. Na szczęście nie padało mocno, a wiatr miałem w plecy, więc praktycznie nie czułem z tego powodu dyskomfortu. Spokojnym tempem 17-18 km/h przejechałem leśny odcinek między Pogorzelicą i Mrzeżynem z krótkim postojem na punkcie widokowym na klifie. W Mrzeżynie kafejki w porcie pozamykane, więc pojechałem na herbatę do Żabki. Stamtąd już bardzo dobrze znana ścieżka rowerowa na Kołobrzeg.
W Rogowie trafiłem na akcję strażaków na jeziorze, przez Dźwirzyno przejechałem szybko, zatrzymując się tylko na łyk wody na punkcie widokowym, za to w Grzybowie zrobiłem dłuższą przerwę na herbatę i kawałek ciasta. Przerwa się przydała, tym bardziej, że akurat zaczęło mocniej padać. Końcówka drogi do domu beż żadnych przygód. Łącznie wyszło 80 km, z czego mniej więcej połowa przejechana w deszczu.
Trasa: Trzebiatów - Chomętowo - Cerkwica - Mojszewo - Karnice - Ninikowo - Śliwin - Rewal - Niechorze - Pogorzelica - Mrzeżyno - Rogowo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg









O 8.30 wysiadłem z pociągu w Trzebiatowie, Tradycyjnie zajrzałem na rynek i wyjechałem z miasta DW103. Do Cerkwicy 12 km lekko pod górkę i mocno pod wiatr, więc trochę mnie ta masakra zmęczyła, no, ale skoro dałem radę pokonać ten najgorszy odcinek to potem już z górki. Dojechałem do Karnic, tam odbiłem na Rewal. W Śliwinie na Shellu małe rozczarowanie - nie mieli herbaty. W Rewalu próbowałem namierzyć jakąś tablicę z nazwą miejscowości do fotki, ale od strony Śliwina nie było, więc pojechałem pod Urząd Gminy. Dalej już było Niechorze i małe zakupy w Żabce.
W Niechorzu zaczęło lekko padać i deszcz towarzyszył mi już do końca. Na szczęście nie padało mocno, a wiatr miałem w plecy, więc praktycznie nie czułem z tego powodu dyskomfortu. Spokojnym tempem 17-18 km/h przejechałem leśny odcinek między Pogorzelicą i Mrzeżynem z krótkim postojem na punkcie widokowym na klifie. W Mrzeżynie kafejki w porcie pozamykane, więc pojechałem na herbatę do Żabki. Stamtąd już bardzo dobrze znana ścieżka rowerowa na Kołobrzeg.
W Rogowie trafiłem na akcję strażaków na jeziorze, przez Dźwirzyno przejechałem szybko, zatrzymując się tylko na łyk wody na punkcie widokowym, za to w Grzybowie zrobiłem dłuższą przerwę na herbatę i kawałek ciasta. Przerwa się przydała, tym bardziej, że akurat zaczęło mocniej padać. Końcówka drogi do domu beż żadnych przygód. Łącznie wyszło 80 km, z czego mniej więcej połowa przejechana w deszczu.
Trasa: Trzebiatów - Chomętowo - Cerkwica - Mojszewo - Karnice - Ninikowo - Śliwin - Rewal - Niechorze - Pogorzelica - Mrzeżyno - Rogowo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg









Kategoria >50 km, >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Do ekoparku na groblę
-
DST
10.33km
-
Czas
00:33
-
VAVG
18.78km/h
-
VMAX
27.10km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 lutego 2023 | dodano: 22.02.2023
Dziś po pracy szybka rundka rowerem do Ekoparku Wschodniego miedzy Kołobrzegiem, a osiedlem Podczele. W tamtą stronę starą krajową jedenastką, powrót nadmorską ścieżką rowerową. Pętla zaledwie 10 km, ale bardzo ładne widoki tuż po zachodzie słońca. Było też stado saren przebiegające przez tory kolejowe tuż przy szosie.








Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
W końcu za miasto
-
DST
27.35km
-
Czas
01:31
-
VAVG
18.03km/h
-
VMAX
25.90km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 lutego 2023 | dodano: 14.02.2023
Dziś po pracy szybko się ogarnąłem z obiadem i ok. 17 wyciągnąłem rower. Tym razem pojechałem za miasto. Po przejechaniu z Ogrodów przez centrum i okolice cmentarza wjechałem rowerówką wzdłuż głównej wylotówki do Zieleniewa. Tam na końcu wsi skręciłem w drogę z płyt do Korzystna. W międzyczasie zaczęło się robić ciemno. Do Grzybowa dojechałem już po zmroku, a stamtąd wróciłem do miasta. Przy molo zatrzymałem się na herbatę z Żabki i wróciłem dzielnicą nadmorską wzdłuż promenady do domu, z krótką wizytą u znajomych w Parku Rekreacji "Prugar".








Kategoria >20 km, Samotnie
Po pracy nad morze
-
DST
10.89km
-
Czas
00:38
-
VAVG
17.19km/h
-
VMAX
23.00km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 lutego 2023 | dodano: 07.02.2023
Pierwsza przejażdżka po urlopie. Po powrocie z pracy zjadłem obiad i przejechałem się nad morze - z domu na obrzeża Ekoparku, potem wzdłuż promenady do latarni morskiej i z powrotem do domu, z małą przerwą na herbatę. Nie było wiatru, więc lekki mróz nie przeszkadzał.






Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Do latarni morskiej
-
DST
9.83km
-
Czas
00:34
-
VAVG
17.35km/h
-
VMAX
22.30km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 stycznia 2023 | dodano: 23.01.2023
Dziś po pracy szybki obiad, a potem spokojny rowerowy spacer do latarni morskiej i z powrotem. W drodze powrotnej przerwa na herbatę. 100 km w styczniu przekroczone.


Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Wieczorem po mieście
-
DST
13.15km
-
Czas
00:46
-
VAVG
17.15km/h
-
VMAX
27.70km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 stycznia 2023 | dodano: 16.01.2023
Miał być trening piłkarski na hali, ale w ostatniej chwili został odwołany, więc zrobiłem sobie wieczorną rundę po mieście. Tempo bardzo spokojne, po drodze dwa przystanki na herbatę. Chłodny wieczór dziś i dość mocno wieje, ale nie przeszkadzało to jakoś za bardzo.




Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Do Gąsek na latarnię
-
DST
46.78km
-
Czas
02:25
-
VAVG
19.36km/h
-
VMAX
32.00km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 stycznia 2023 | dodano: 07.01.2023
Po kilku dniach deszczu w końcu trafiła się dobra pogoda. Długo myślałem nad planem, w końcu pojechałem do Gąsek. Przy okazji wspiąłem się na latarnię morską zdobywając pieczątkę do Paszportu Bliza.
Wiatr wiał z południa, w dodatku niezbyt mocno, więc ani nie przeszkadzał, ani nie pomagał w jeździe wzdłuż morza. Jechało się bardzo fajnie, a tempo było całkiem niezłe.
Trasa: Kołobrzeg - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg





Wiatr wiał z południa, w dodatku niezbyt mocno, więc ani nie przeszkadzał, ani nie pomagał w jeździe wzdłuż morza. Jechało się bardzo fajnie, a tempo było całkiem niezłe.
Trasa: Kołobrzeg - Sianożęty - Ustronie Morskie - Pleśna - Gąski - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg





Kategoria >20 km, Poza powiat, Samotnie
Noworoczna runda po mieście
-
DST
8.31km
-
Czas
00:29
-
VAVG
17.19km/h
-
VMAX
25.00km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 stycznia 2023 | dodano: 01.01.2023
Tradycyjnie w Nowy Rok pojeździłem symbolicznie. Tym razem pojechałem przez centrum do molo, a z powrotem pasem nadmorskim. Nad morzem bardzo dużo spacerowiczów, bardzo ciepło, choć dość mocno wieje.




Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Wypad po tysiąc
-
DST
44.01km
-
Czas
02:35
-
VAVG
17.04km/h
-
VMAX
35.50km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 grudnia 2022 | dodano: 31.12.2022
Wypad w celu osiągnięcia mojej minimalnej granicy przyzwoitości, czyli tysiąca kilometrów w roku. Liczyłem na więcej, ale niestety kontuzja wyłączyła mnie praktycznie na całe lato, a ostatnie tygodnie to też problemy zdrowotne...
Tuż po 12 zebrałem się i wyruszyłem. Pierwsze kilkanaście kilometrów na południe, czyli jazda pod wiatr. To, kilka lekkich podjazdów i brak formy zmęczyły mnie, więc lekko zmodyfikowałem trasę i pojechałem na wschód w stronę Ustronia Morskiego. Od tej pory wiatr już nie przeszkadzał. Przez Czernin, Stojkowo i Kukinię dojechałem do Ustronia. Za Kukinią chciałem pojechać spokojniejszą boczną drogą i wpakowałem się na plac budowy, co oznaczało ponad 2 km jazdy po błotnistej nawierzchni... W Ustroniu Morskim przerwa na herbatę na stacji benzynowej i powrót nadmorską R-10 do domu. Tuż za Sianożętami pękł tysiąc.







Tuż po 12 zebrałem się i wyruszyłem. Pierwsze kilkanaście kilometrów na południe, czyli jazda pod wiatr. To, kilka lekkich podjazdów i brak formy zmęczyły mnie, więc lekko zmodyfikowałem trasę i pojechałem na wschód w stronę Ustronia Morskiego. Od tej pory wiatr już nie przeszkadzał. Przez Czernin, Stojkowo i Kukinię dojechałem do Ustronia. Za Kukinią chciałem pojechać spokojniejszą boczną drogą i wpakowałem się na plac budowy, co oznaczało ponad 2 km jazdy po błotnistej nawierzchni... W Ustroniu Morskim przerwa na herbatę na stacji benzynowej i powrót nadmorską R-10 do domu. Tuż za Sianożętami pękł tysiąc.







Kategoria >20 km, Samotnie
Trzebiatów - Kołobrzeg
-
DST
39.92km
-
Czas
02:11
-
VAVG
18.28km/h
-
VMAX
34.50km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 grudnia 2022 | dodano: 30.12.2022
Pogoda dopisała, w pracy wolne to trzeba trochę odbudować formę. Po śniadaniu zapakowałem się do pociągu i pojechałem do Trzebiatowa, skąd zaplanowałem powrót do domu na rowerze.
W Trzebiatowie pojawiłem się ok. 11. Najpierw podjechałem na przystrojony świątecznie rynek, a następnie ruszyłem drogą rowerową w stronę Mrzeżyna. W Trzebuszu ze ścieżki, która odbija w kierunku Robów, a potem przechodzi w 3-km odcinek z niewygodnych płyt jumbo, zjechałem na szosę, na której o tej porze roku panuje niewielki ruch samochodowy.
W Mrzeżynie zajrzałem do portu, cyknąłem parę fotek i trasą R-10 pojechałem w stronę Kołobrzegu. W Dźwirzynie kilkanaście minut przerwy na plaży na herbatę i batona z Żabki i spokojny powrót do domu.
Pogoda dopisała, trochę wiało, ale w kierunku korzystnym dla mnie, momentami wychodziło słońce i było ciepło jak na koniec grudnia. Tylko w Dźwirzynie złapał mnie lekki przelotny deszcz.






W Trzebiatowie pojawiłem się ok. 11. Najpierw podjechałem na przystrojony świątecznie rynek, a następnie ruszyłem drogą rowerową w stronę Mrzeżyna. W Trzebuszu ze ścieżki, która odbija w kierunku Robów, a potem przechodzi w 3-km odcinek z niewygodnych płyt jumbo, zjechałem na szosę, na której o tej porze roku panuje niewielki ruch samochodowy.
W Mrzeżynie zajrzałem do portu, cyknąłem parę fotek i trasą R-10 pojechałem w stronę Kołobrzegu. W Dźwirzynie kilkanaście minut przerwy na plaży na herbatę i batona z Żabki i spokojny powrót do domu.
Pogoda dopisała, trochę wiało, ale w kierunku korzystnym dla mnie, momentami wychodziło słońce i było ciepło jak na koniec grudnia. Tylko w Dźwirzynie złapał mnie lekki przelotny deszcz.






Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie





















