Mrzeżyno
-
DST
54.24km
-
Czas
02:50
-
VAVG
19.14km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 31 października 2025 | dodano: 01.11.2025
W piątek wyskoczyłem do Mrzeżyna. Dawno tam nie byłem, a to bardzo fajna miejscowość, szczególnie po sezonie gdy nie ma tłumów turystów. W tamtą stronę pod lekki wiatr, na ścieżce rowerowej sporo śladów po czwartkowej wichurze - pełno liści, patyków, gałęzi.
W Dźwirzynie na punkcie widokowym zrobiłem małą przerwę i pojechałem dalej. Do Mrzeżyna dojechałem przed godziną 13, pokręciłem się trochę po miejscowości, a potem zajrzałem do portu na herbatę i sernik.
Powrót niby z wiatrem, ale był tak słaby, że w zasadzie nie pomagał. Jechałem sobie spokojnie, trochę dokuczał brak sił - jakiś słabszy dzień miałem i nogi nie chciały kręcić tak jak powinny. Ostatecznie zaplanowane 54 km zrobione, co dało równe 300 km w październiku.










W Dźwirzynie na punkcie widokowym zrobiłem małą przerwę i pojechałem dalej. Do Mrzeżyna dojechałem przed godziną 13, pokręciłem się trochę po miejscowości, a potem zajrzałem do portu na herbatę i sernik.
Powrót niby z wiatrem, ale był tak słaby, że w zasadzie nie pomagał. Jechałem sobie spokojnie, trochę dokuczał brak sił - jakiś słabszy dzień miałem i nogi nie chciały kręcić tak jak powinny. Ostatecznie zaplanowane 54 km zrobione, co dało równe 300 km w październiku.










Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, Samotnie





















