Zbadać stan boiska
-
DST
38.82km
-
Czas
01:54
-
VAVG
20.43km/h
-
VMAX
36.40km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
W najbliższą niedzielę ruszają piłkarskie rozgrywki w Klasie A, więc jako kierownik drużyny postanowiłem sprawdzić w jakim stanie jest nasze boisko w Karcinie po zimie.
Wróciłem z pracy, zjadłem obiad i ok. 16:30 wyjechałem w drogę. Po drodze zatrzymałem się jeszcze u kolegi w sklepie na krótką rozmowę, po czym pojechałem w kierunku wyjazdu z miasta na ul. Starynowską. Odcinek z Kołobrzegu przez Korzystno, Stary Borek do Nowogardku poszedł lekko, łatwo i przyjemnie. Jazda wśród pól z prędkością w granicach 28 km/h sprawiła, że odcinek 18 km do Karcina pokonałem w ok. 45 minut. Jedynie między Nowogardkiem i Głowaczewem trochę przeszkadzał wiatr, więc tempo było nieco słabsze.
Oględziny boiska w Karcinie zajęły mi kilka minut. Wydaje się, że niewielkie prace kosmetyczne wystarczą żeby w niedzielę zagrać ligę.
Po krótkim postoju ruszyłem w drogę powrotną. Dojechałem asfaltem do Głowaczewa i tam skręciłem na północ w kierunku na Dźwirzyno. Trzy kilometry jazdy pod wiatr po płytach betonowych dały mi trochę w kość, a musiałem się spieszyć, bo na 19 byłem umówiony i do tej pory musiałem dotrzeć do domu. Odcinek od Dźwirzyna pokonałem niemal bez problemów, jedynie w Grzybowie miejscami na ścieżce rowerowej było dość ślisko z powodu zalegającej warstwy śniegu. Do domu dotarłem tuż przed godziną 19.
Kategoria >20 km, Samotnie
Na mecz
-
DST
9.69km
-
Czas
00:32
-
VAVG
18.17km/h
-
VMAX
29.20km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd na mecz sparingowy Kotwica Kołobrzeg - Astra Ustronie Morskie (stadion w Kołobrzegu), powrót dzielnicą uzdrowiskową
Kategoria <20 km, Na mecz, Po mieście, Samotnie
Na stadion
-
DST
6.73km
-
Czas
00:23
-
VAVG
17.55km/h
-
VMAX
25.30km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poranny służbowy wypad na stadion
Kategoria <20 km, Do pracy, Po mieście, Samotnie
Rogowo
-
DST
40.41km
-
Czas
01:58
-
VAVG
20.55km/h
-
VMAX
29.40km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
5 marca 1945 roku przy miejscowości Kamp (ob. Rogowo) wpadł do jeziora zestrzelony przez armię radziecką samolot ewakuujący dzieci niemieckie z terenu walk wojsk niemieckich, polskich i radzieckich z okolic Kołobrzegu. Zginęła załoga samolotu i ok. 80 dzieci, a wraku do tej pory nie wydobyto z dna jeziora Resko Przymorskie. Rok temu, 5 marca 2012 roku, władze gminy Trzebiatów i mieszkańcy Rogowa ustawili nad jeziorem krzyż upamiętniający ofiary tej katastrofy. Rok później, czyli w 68. rocznicę tych wydarzeń, postanowiłem zrobić wycieczkę rowerową do tego miejsca.
Krzyż pamięci w Rogowie nad jeziorem
Wyruszyłem z domu tuż po pracy (ok. 16:15). Dość szybko przejechałem przez miasto i wjechałem na nadmorską ścieżkę rowerową R10. Z kołobrzeskiej dzielnicy zachodniej można nią przejechać do samego Rogowa.
Ścieżka rowerowa na wysokości Grzybowa
W Dźwirzynie zrobiłem pierwszy krótki postój na zakupy, bo nie miałem ze sobą nic do picia ani jedzenia. Pojechałem dalej, minąłem most na granicy powiatów i ruszyłem w kierunku Rogowa.
Gdzieś między Dźwirzynem i Rogowem
Do krzyża dotarłem równą godzinę po tym, jak ruszyłem z domu. Jest to bardzo ładnie położone miejsce nad samym brzegiem jeziora, więc zrobiłem tam dłuższą, ok. 10 minutową przerwę na batona i kilka fotek.



Zastanawiałem się, czy nie jechać do Mrzeżyna, ale słońce już powoli zachodziło, więc zajechałem tylko do sklepu w Rogowie (jeden baton to za mało jak się jedzie bez obiadu) i ruszyłem w drogę powrotną.
Pora wracać...
Sama ścieżka rowerowa jest bardzo ładnie położona, prowadzi wzdłuż szosy brzegiem jeziora, a dalej przez las.
W Dźwirzynie zatrzymałem się dosłownie na kilkanaście sekund na moście żeby zrobić zdjęcie i pojechałem dalej.
Wejście do portu w Dźwirzynie
Minąłem Dźwirzyno i dotarłem do Grzybowa, gdzie już wcześniej planowałem dłuższą przerwę na plaży. Posiedziałem tam ok. 20 minut posilając się i obserwując końcową fazę zachodu słońca.
Szybko jednak zrobiło się zimno (temperatura w ciągu 3 godzin spadła o 8 stopni), więc opuściłem grzybowską plażę i wróciłem do domu.
Kategoria >20 km, Samotnie, Poza powiat
Na stadion
-
DST
7.64km
-
Czas
00:24
-
VAVG
19.10km/h
-
VMAX
31.80km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd służbowy na stadion.
Kategoria <20 km, Do pracy, Po mieście, Samotnie
Z serwisu rowerowego
-
DST
10.04km
-
Czas
00:36
-
VAVG
16.74km/h
-
VMAX
26.10km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Powrót nieco okrężną drogą z serwisu rowerowego po przeglądzie.
Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Do rowerowego
-
DST
4.01km
-
Czas
00:13
-
VAVG
18.52km/h
-
VMAX
24.70km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do serwisu rowerowego na przegląd.
Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie
Do Ustronia
-
DST
30.51km
-
Czas
01:48
-
VAVG
16.95km/h
-
VMAX
30.50km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwarta przejażdżka rowerowa w 2013 roku za mną. W niedzielę wybrałem się nadmorską ścieżką rowerową (na zdjęciu między Sianożętami i Podczelem) do Ustronia Morskiego. Ścieżka momentami przysypana śniegiem, ale w całości przejezdna, a na większości odcinka odśnieżona i sucha. Jechało się dobrze, pogoda świetna, temperatura 0 stopni, bez wiatru, lekko pochmurno, momentami przebijające się między chmurami słońce.
Pierwszy "przystanek" dosłownie na minutę w parku w Ustroniu Morskim (14 km) na sprawdzenie smsów w telefonie. Przejeżdżając przez Ustronie szukałem miejsca, w którym można usiąść i napić się herbaty, ale w tej miejscowości na początku lutego to marzenie niczym szóstka w totolotka. Pojechałem więc na stację BP przy krajowej "11", tam kwadrans przerwy na rozgrzanie ciepłym napojem i w drogę powrotną. Powrót spokojnym tempem, bez szarpania i po około 45 minutach dotarłem do domu.
Kategoria >20 km, Samotnie
Pierwszy raz za miasto
-
DST
35.18km
-
Czas
02:07
-
VAVG
16.62km/h
-
VMAX
28.50km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
W sobotę po raz pierwszy w tym roku wyjechałem na rowerze poza granice Kołobrzegu. Chętnych do towarzystwa nie było, więc pojechałem sam. Tempo spacerowe, z początku trochę mocniejsze, potem słabsze, a po powrocie do Kołobrzegu bardziej przypominające tempo piechura ;) Duża wilgotność powietrza, temperatura +4 stopnie, mniej więcej w połowie trasy przez kilka minut lekka mżawka. Pierwszy postój po przejechaniu 25 km, potem jeszcze kilka przerw krótszych i dłuższych, głównie na rozmowy telefoniczne. Łącznie wyszło 35 km.
Trasa przejazdu: Kołobrzeg - Korzystno - Stary Borek - Nowogardek - Głowaczewo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg.
mapa:
na zdjęciu droga wśród pól między Starym Borkiem i Nowogardkiem
Kategoria >20 km, Samotnie
W zaśnieżonym ekoparku
-
DST
16.64km
-
Czas
01:11
-
VAVG
14.06km/h
-
VMAX
25.10km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zachciało mi się jazdy wśród śnieżnego krajobrazu, wybrałem się więc po pracy do Ekoparku Wschodniego - obszaru chronionego programem Natura 2000. Planowałem co prawda, że dojadę do Ustronia Morskiego, wypiję ciepłą herbatę na stacji benzynowej i wrócę, ale że jazda po oblodzonej ścieżce rowerowej z mroźnym wiatrem w twarz do przyjemnych nie należy, zawróciłem tuż za osiedlem Podczele.
Ekopark przysypany śniegiem wygląda fantastycznie, na drodze sporadyczni spacerowicze, rowerzystów można policzyć na palcach jednej ręki. Co do stanu nawierzchni na ścieżce, widać, że jakiś czas temu przejechał tamtędy pług, ale do naszych sąsiadów z zachodu w tej kwestii nam dużo brakuje.
W sumie wyszło niecałe 17 km baaaardzo spacerowym tempem ze średnią 14 km/h.
Kategoria <20 km, Po mieście, Samotnie





















