Poranny trening
-
DST
20.94km
-
Czas
01:03
-
VAVG
19.94km/h
-
VMAX
32.40km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Podjazdy
14m
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Piątek, 17 kwietnia 2026 | dodano: 20.04.2026
Weekend miałem cały zajęty, ale udało się w piątek rano wyskoczyć na małą jazdę. Czasu dużo nie miałem, więc pojechałem sobie treningowo do Sianożęt i z powrotem. Pogoda była fajna, aż chciało się jechać dalej. Może następnym razem...


Kategoria >20 km, Samotnie
Koszalin - Kołobrzeg
-
DST
55.47km
-
Czas
02:41
-
VAVG
20.67km/h
-
VMAX
38.16km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Podjazdy
123m
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
Piątek, 10 kwietnia 2026 | dodano: 15.04.2026
W piątek przejechane 55 km z Koszalina do Kołobrzegu. Trasa trochę urozmaicona, bo ostatnio czytałem, że ścieżka z Mścic do Mielna jest w remoncie. Postanowiłem więc ominąć Mielno i do R-10 dojechać lokalnymi drogami.
Z Koszalina wyjechałem boczną drogą do Starych Bielic, a następnie pojechałem do Dobrego. Stamtąd polną drogą z trylinki i płyt betonowych przedostałem się do Kazimierza Pomorskiego i dalej szosą do Chłopów. Tam wjechałem na nadmorską trasę R-10, którą już spokojnie dotarłem do Kołobrzegu.
Pogoda fajna do jazdy, chociaż nad morzem było chłodno za sprawą wiatru. Ten na szczęście wiał głównie w plecy. Udany wypad.
Trasa: Koszalin - Stare Bielice - Gniazdowo - Dobre- Kazimierz Pomorski - Niegoszcz - Chłopy - Sarbinowo - Gąski - Paprotno - Pleśna - Ustronie Morskie - Sianożęty - Kołobrzeg






















Kategoria >20 km, >50 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Ustronie Morskie po pracy
-
DST
29.88km
-
Czas
01:27
-
VAVG
20.61km/h
-
VMAX
35.71km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 31 marca 2026 | dodano: 01.04.2026
Rozruch po pracy do Ustronia Morskiego i z powrotem. Wracając w marcu po długiej przerwie postawiłem sobie mały cel - przejechać do końca miesiąca min. 150 km i się udało.
Było dość zimno, ale słonecznie, wiatr za bardzo nie przeszkadzał, więc jechało się dobrze. Pierwszy mały przystanek zrobiłem w Sianożętach przy napisie z nazwą miejscowości. Potem dojechałem do stadionu w Ustroniu Morskim, tam nawrotka na pętli autobusowej i podjechałem na przystań rybacką. Tam znów 2 minuty przerwy i powrót do domu z chwilą przerwy w ekoparku i na koniec herbatą w Parku Rekreacji "Prugar".




Było dość zimno, ale słonecznie, wiatr za bardzo nie przeszkadzał, więc jechało się dobrze. Pierwszy mały przystanek zrobiłem w Sianożętach przy napisie z nazwą miejscowości. Potem dojechałem do stadionu w Ustroniu Morskim, tam nawrotka na pętli autobusowej i podjechałem na przystań rybacką. Tam znów 2 minuty przerwy i powrót do domu z chwilą przerwy w ekoparku i na koniec herbatą w Parku Rekreacji "Prugar".




Kategoria >20 km, Samotnie
Gąbin - Kołobrzeg
-
DST
44.79km
-
Czas
02:18
-
VAVG
19.47km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 marca 2026 | dodano: 30.03.2026
W piątek od rana pokręcone trochę na rowerze w towarzystwie Darka. Porannym pociągiem o 9.15 pojechaliśmy do Gąbina, który jest pierwszą stacją za Trzebiatowem i wróciliśmy stamtąd na rowerach.
Fajna pogoda, wiatr w plecy, w najgorszym przypadku boczny, aż chciało się jechać. Ruszaliśmy z Gąbina ok. 9.50, w Kołobrzegu byliśmy w południe. Łącznie 44 przejechane kilometry. Wyjazd bardzo pozytywny, budowanie formy po zimie trwa.
Trasa: Gąbin - Mirosławice - Trzebiatów - Nowielice - Trzebusz - Roby - Mrzeżyno - Rogowo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg








Fajna pogoda, wiatr w plecy, w najgorszym przypadku boczny, aż chciało się jechać. Ruszaliśmy z Gąbina ok. 9.50, w Kołobrzegu byliśmy w południe. Łącznie 44 przejechane kilometry. Wyjazd bardzo pozytywny, budowanie formy po zimie trwa.
Trasa: Gąbin - Mirosławice - Trzebiatów - Nowielice - Trzebusz - Roby - Mrzeżyno - Rogowo - Dźwirzyno - Grzybowo - Kołobrzeg








Kategoria >20 km, Poza powiat, W towarzystwie
Trening do Sianożęt
-
DST
21.34km
-
Czas
01:02
-
VAVG
20.65km/h
-
VMAX
27.70km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 marca 2026 | dodano: 24.03.2026
Dziś po pracy zrobiłem sobie trening - szybką jazdę do Sianożęt i z powrotem, tak żeby zdążyć wrócić przed zmrokiem.
Jechało się bardzo fajnie, na ścieżce nadmorskiej dość pusto - pojedynczy rowerzyści i spacerowicze.
Dojazd do pierwszego zejścia na plażę w Sianożętach zajął mi 26 minut, tam dosłownie 3-4 minuty przerwy i powrót do Kołobrzegu. Na koniec jeszcze herbata w parku rekreacji i dojazd do domu już po ciemku.


Jechało się bardzo fajnie, na ścieżce nadmorskiej dość pusto - pojedynczy rowerzyści i spacerowicze.
Dojazd do pierwszego zejścia na plażę w Sianożętach zajął mi 26 minut, tam dosłownie 3-4 minuty przerwy i powrót do Kołobrzegu. Na koniec jeszcze herbata w parku rekreacji i dojazd do domu już po ciemku.


Kategoria >20 km, Samotnie
Wiosennie po Gminie Kołobrzeg
-
DST
28.06km
-
Czas
01:35
-
VAVG
17.72km/h
-
VMAX
28.70km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 marca 2026 | dodano: 21.03.2026
Pierwsza wiosenna jazda. Postanowiłem pokręcić się po Gminie Kołobrzeg. Pojechałem trasą: Kołobrzeg - Zieleniewo - Bezpraw - Przećmino - Korzystno - Grzybowo - Kołobrzeg.
Pogoda bardzo fajna, choć bliżej morza przeszkadzał chłodny wiatr. Jechało się świetnie, ale na dłuższy dystans zabrakło czasu, no i jeszcze forma nie taka jak bym chciał.






Pogoda bardzo fajna, choć bliżej morza przeszkadzał chłodny wiatr. Jechało się świetnie, ale na dłuższy dystans zabrakło czasu, no i jeszcze forma nie taka jak bym chciał.






Kategoria >20 km, Samotnie
Do znajomych do Niekanina
-
DST
9.99km
-
Czas
00:37
-
VAVG
16.20km/h
-
VMAX
37.50km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 marca 2026 | dodano: 08.03.2026
Popołudniowy wypad do znajomych do Niekanina. Powrót już po zmroku jakieś 3 godziny później.
Rozruch po zimie
-
DST
23.93km
-
Czas
01:17
-
VAVG
18.65km/h
-
VMAX
33.50km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 08.03.2026
W tym roku jazdę zimową sobie odpuściłem, ale pogoda zrobiła się już wiosenna, kontuzje się dołączyły, więc pora wrócić. Na początek pojechałem do Ustronia Morskiego i z powrotem, z przerwą na herbatę na przystani rybackiej.
Tempo spokojne, pogoda fajna, więc rozruch udany.



Tempo spokojne, pogoda fajna, więc rozruch udany.



Kategoria >20 km, Samotnie
Trzebiatów - Kołobrzeg
-
DST
39.58km
-
Czas
02:04
-
VAVG
19.15km/h
-
VMAX
30.00km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 listopada 2025 | dodano: 01.12.2025
Po czterech tygodniach przerwy na odpoczynek dla nadwyrężonego kolana i inne perypetie zdrowotno-pogodowe wybrałem się na jedną ze swoich standardowych tras jesienno-zimowych. Pociągiem podjechałem do Trzebiatowa, a stamtąd wróciłem do domu rowerem. Dość silny wiatr wiał głównie w plecy, więc jechało się całkiem dobrze.
Do Trzebiatowa dotarłem w samo południe pociągiem z Kołobrzegu. Już przy dworcu trochę nieprzyjemny i niebezpieczny moment, na przydworcowym rondzie jakiś starszy pan za kierownicą swojego samochodu wymusił mi pierwszeństwo i z dużą prędkością wjechał tuż przede mnie, po czym po prostu sobie pojechał dalej. Na szczęście w porę zareagowałem hamulcami i do żadnego zdarzenia nie doszło.
Z dworca pojechałem do centrum na standardową fotkę z trzebiatowskim słoniem. W mieście lekko zaczynał kropić deszcz, ale kilka razy tylko postraszył i ostatecznie przez całą drogę się nie rozpadało.
Z Trzebiatowa ruszyłem w stronę Nowielic, a następnie ścieżką rowerową po dawnej linii kolejowej wśród pól dotarłem do Mrzeżyna. Z Nowielic do Robów jest równy asfalt, przeważnie lekko z górki, do tego wiało w plecy, więc prędkość rzadko spadała poniżej 25-26 km/h. W Robach asfalt się skończył, zaczęły się tak uwielbiane przez rowerzystów płyty jumbo 😉 - ten odcinek do Mrzeżyna ma około 3 km.
W Mrzeżynie zajrzałem na nabrzeże portowe. Było pusto, knajpki zamknięte, dosłownie kilku spacerowiczów, paru rybaków przy swoich kutrach i tyle. Podjechałem na czerwoną główkę i po chwili przerwy pojechałem w kierunku Kołobrzegu.
Do Dźwirzyna dotarłem bez przystanku. W Dźwirzynie chwila przerwy przy zejściu na plażę, kolejna w Grzybowie. Na ścieżce w Grzybowie minąłem pierwszego rowerzystę na trasie od wyjazdu z Trzebiatowa. Po chwili był drugi i trzeci - więcej nie zanotowałem aż do samego Kołobrzegu. W Kołobrzegu tempo spadło - wiadomo, skrzyżowania, światła, sporo samochodów, no i wiatr, który w miejskich ulicach hula z reguły na wszystkie strony.
Ogólnie wypad pozytywny.









Do Trzebiatowa dotarłem w samo południe pociągiem z Kołobrzegu. Już przy dworcu trochę nieprzyjemny i niebezpieczny moment, na przydworcowym rondzie jakiś starszy pan za kierownicą swojego samochodu wymusił mi pierwszeństwo i z dużą prędkością wjechał tuż przede mnie, po czym po prostu sobie pojechał dalej. Na szczęście w porę zareagowałem hamulcami i do żadnego zdarzenia nie doszło.
Z dworca pojechałem do centrum na standardową fotkę z trzebiatowskim słoniem. W mieście lekko zaczynał kropić deszcz, ale kilka razy tylko postraszył i ostatecznie przez całą drogę się nie rozpadało.
Z Trzebiatowa ruszyłem w stronę Nowielic, a następnie ścieżką rowerową po dawnej linii kolejowej wśród pól dotarłem do Mrzeżyna. Z Nowielic do Robów jest równy asfalt, przeważnie lekko z górki, do tego wiało w plecy, więc prędkość rzadko spadała poniżej 25-26 km/h. W Robach asfalt się skończył, zaczęły się tak uwielbiane przez rowerzystów płyty jumbo 😉 - ten odcinek do Mrzeżyna ma około 3 km.
W Mrzeżynie zajrzałem na nabrzeże portowe. Było pusto, knajpki zamknięte, dosłownie kilku spacerowiczów, paru rybaków przy swoich kutrach i tyle. Podjechałem na czerwoną główkę i po chwili przerwy pojechałem w kierunku Kołobrzegu.
Do Dźwirzyna dotarłem bez przystanku. W Dźwirzynie chwila przerwy przy zejściu na plażę, kolejna w Grzybowie. Na ścieżce w Grzybowie minąłem pierwszego rowerzystę na trasie od wyjazdu z Trzebiatowa. Po chwili był drugi i trzeci - więcej nie zanotowałem aż do samego Kołobrzegu. W Kołobrzegu tempo spadło - wiadomo, skrzyżowania, światła, sporo samochodów, no i wiatr, który w miejskich ulicach hula z reguły na wszystkie strony.
Ogólnie wypad pozytywny.









Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Mrzeżyno
-
DST
54.24km
-
Czas
02:50
-
VAVG
19.14km/h
-
VMAX
38.50km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Kross Trans 2.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 31 października 2025 | dodano: 01.11.2025
W piątek wyskoczyłem do Mrzeżyna. Dawno tam nie byłem, a to bardzo fajna miejscowość, szczególnie po sezonie gdy nie ma tłumów turystów. W tamtą stronę pod lekki wiatr, na ścieżce rowerowej sporo śladów po czwartkowej wichurze - pełno liści, patyków, gałęzi.
W Dźwirzynie na punkcie widokowym zrobiłem małą przerwę i pojechałem dalej. Do Mrzeżyna dojechałem przed godziną 13, pokręciłem się trochę po miejscowości, a potem zajrzałem do portu na herbatę i sernik.
Powrót niby z wiatrem, ale był tak słaby, że w zasadzie nie pomagał. Jechałem sobie spokojnie, trochę dokuczał brak sił - jakiś słabszy dzień miałem i nogi nie chciały kręcić tak jak powinny. Ostatecznie zaplanowane 54 km zrobione, co dało równe 300 km w październiku.










W Dźwirzynie na punkcie widokowym zrobiłem małą przerwę i pojechałem dalej. Do Mrzeżyna dojechałem przed godziną 13, pokręciłem się trochę po miejscowości, a potem zajrzałem do portu na herbatę i sernik.
Powrót niby z wiatrem, ale był tak słaby, że w zasadzie nie pomagał. Jechałem sobie spokojnie, trochę dokuczał brak sił - jakiś słabszy dzień miałem i nogi nie chciały kręcić tak jak powinny. Ostatecznie zaplanowane 54 km zrobione, co dało równe 300 km w październiku.










Kategoria >20 km, >50 km, Poza powiat, Samotnie























