Poza powiat
| Dystans całkowity: | 7369.60 km (w terenie 4.50 km; 0.06%) |
| Czas w ruchu: | 382:05 |
| Średnia prędkość: | 18.96 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 48.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 380 m |
| Liczba aktywności: | 124 |
| Średnio na aktywność: | 59.43 km i 3h 09m |
| Więcej statystyk | |
Rogowo
-
DST
46.24km
-
Czas
02:21
-
VAVG
19.68km/h
-
VMAX
26.00km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałem po pracy, ok. 13:30. W sumie planowałem dojechać do Dźwirzyna i wrócić, ale jechało się bardzo dobrze, więc postanowiłem podjechać do Rogowa i zrobić parę fotek zerwanego mostu na polnej drodze wzdłuż brzegu jeziora w kierunku Karcina, o który pytał mnie ostatnio kolega. W drodze powrotnej zatrzymałem się jeszcze na herbatę w Żabce w Dźwirzynie i po ok. 15-minutowym postoju wróciłem do domu, gdzie dotarłem chwilę po 16.






Kategoria >20 km, Poza powiat, Samotnie
Trzebiatów - Kołobrzeg
-
DST
40.23km
-
Czas
01:59
-
VAVG
20.28km/h
-
VMAX
32.50km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gdy wysiadałem chwilę przed godz. 10 z pociągu na stacji w Trzebiatowie padał... śnieg, który dosłownie po dwóch minutach zamienił się w deszcz. Na szczęście gdy dojeżdżałem do Nowielic przestało padać, a po kilku minutach wyszło słońce.
Do Mrzeżyna dość szybka jazda równą szosą, głównie z górki. W Mrzeżynie kilkanaście minut przerwy na herbatę z Żabki i potem ścieżką rowerową wzdłuż wybrzeża i z wiatrem w plecy do Kołobrzegu. Do domu dotarłem dokładnie w samo południe.



Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Poświąteczne spalanie kalorii
-
DST
60.18km
-
Czas
03:04
-
VAVG
19.62km/h
-
VMAX
36.00km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda dziś bardzo fajna na rower, przez dobrą połowę trasy świeciło słońce, do tego ok. 10 stopni na plusie. Wiatr początkowo przeszkadzał, potem pomagał, więc tu wyszło mniej więcej na zero.
Po dojechaniu do domu postanowiłem bezczelnie dokręcić ok. 800 metrów po osiedlu żeby przekroczyć 60 km :P :D
Trasa: KARLINO - Lubiechowo - Karścino - Pobłocie Wlk. - Robuń - Wartkowo - Dargocice - Karkowo - Gościno - Jarogniew - Ząbrowo - Charzyno - Bezpraw - Zieleniewo - KOŁOBRZEG







Kategoria >50 km, >20 km, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Nad rzekę Czerwoną
-
DST
33.57km
-
Czas
01:43
-
VAVG
19.56km/h
-
VMAX
34.00km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze



Kategoria >20 km, Poza powiat, Samotnie
Zaliczenie gminy Karnice
-
DST
81.66km
-
Czas
04:50
-
VAVG
16.90km/h
-
VMAX
28.50km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ruszyłem z Kołobrzegu pociągiem o 9:20, z Trzebiatowa ruszyłem 9:45. Droga do Cerkwicy masakra, prawie cały czas pod górę, do tego przeciwny wiatr i deszcz ze śniegiem. Tak przez dobre 10 km. W Cerkwicy pierwszy przystanek na ciepłą herbatę, którą zabrałem w termosie. Dalsza droga do Karnic już lepsza, zarówno pod względem nawierzchni, jak i pogody.
W Karnicach skręciłem w lokalną drogę do Rewala. Celem były ruiny kościoła w Trzęsaczu, które ostatnio widziałem w styczniu. Przy ruinach znów przerwa na rozgrzewającą herbatę. Z Trzęsacza do Rewala jechałem pieszym szlakiem po klifie. Dobra rada - nie powtarzajcie tego jesienią przy takiej pogodzie ;) Dużo błota i slalomu między kałużami i powalonymi drzewami, tempo jakieś 10 km/h.
Od Rewala nawierzchnia znacznie lepsza, pogoda też się poprawiła, a momentami nawet świeciło słońce. W Niechorzu nieplanowana wcześniej przerwa przy Żabce na hotdoga i herbatę. Z Pogorzelicy do Mrzeżyna nie jechałem trasą rowerową po wojskowym bruku. Skorzystałem z leśnej drogi pożarowej o nawierzchni szutrowej. W Mrzeżynie aż dwie przerwy - w porcie i przy Żabce. Zrobiło się chłodno i trzeba było rozgrzać się znowu herbatą.
Ostatni etap to droga z Mrzeżyna do Kołobrzegu z jedną krótką przerwą na odpoczynek w Grzybowie na przystanku. Do domu dotarłem przed 16. Tempo słabiutkie (niecałe 17 km/h), ale w kość mocno mi dał pierwszy odcinek do Cerkwicy, poza tym nie chciałem się spieszyć. Jechałem spokojnie i często zatrzymywałem się zrobić fotki. Swoją drogą aż się zdziwiłem, że wyszło ich aż tyle ;)





Więcej zdjęć: LINK
Kategoria >50 km, >20 km, Gminobranie, Pociąg, Poza powiat, Samotnie
Nad rzekę Czerwoną
-
DST
39.53km
-
Czas
01:59
-
VAVG
19.93km/h
-
VMAX
33.50km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wypad z Kubą do ujścia rzeki Czerwonej za Ustroniem Morskim
Kategoria >20 km, Poza powiat, W towarzystwie
Trzebiatów - Kołobrzeg
-
DST
37.66km
-
Czas
01:59
-
VAVG
18.99km/h
-
VMAX
29.80km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po mniej więcej 20-25 minutach kręcenia się po mieście i robieniu zdjęć wyjechaliśmy z Trzebiatowa kierując się na Mrzeżyno. Do Nowielic jechaliśmy ścieżką rowerową, dalej trzeba było zjechać na szosę, na szczęście niemal pustą o tej porze roku. W sezonie panuje tam ogromny ruch, latem to jedna z najbardziej obleganych dróg w okolicy. Od Trzebusza zaczął się ładny nowy asfalt, którym przy bezwietrznej pogodzie dało się podkręcić tempo i aż do Mrzeżyna prędkość utrzymywała się na poziomie 27-28 km/h.
W Mrzeżynie obejrzeliśmy nabrzeże portowe i zrobiliśmy 15-minutową przerwę przy sklepie. Następnie już nadmorską ścieżką rowerową R-10 pojechaliśmy w stronę Kołobrzegu, do którego dotarliśmy chwilę po godzinie 18.

Mury miejskie w Trzebiatowie

Przed trzebiatowskim ratuszem

Wyjeżdżamy z Nowielic

Kościół w Trzebuszu

Nabrzeże portowe w Mrzeżynie

Ścieżka rowerowa wzdłuż brzegu jeziora Resko Przymorskie koło Rogowa

Wejście do portu w Dźwirzynie

Do Kołobrzegu wjeżdżamy już po ciemku
Kategoria >20 km, Pociąg, Poza powiat, W towarzystwie
Nad rzekę Czerwoną
-
DST
34.40km
-
Czas
01:39
-
VAVG
20.85km/h
-
VMAX
33.00km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po wrześniowej przerwie w jeździe z powodu braku czasu i często dość kiepskiej pogody trzeba było się w końcu ruszyć, więc dziś po pracy pojechaliśmy z Krzyśkiem na mały wypad. Celem było ujście rzeki Czerwonej do Bałtyku za Ustroniem Morskim, czyli miejsce, w którym byłem wielokrotnie, ale w które lubię jeździć, szczególnie o tej porze roku. Po drodze czuć było, że po przerwie nogi nie są gotowe na dłuższe dystanse, więc te ok. 35 km na dziś było odpowiednim dystansem. W planie na ten rok jest jeszcze parę wycieczek, a co z tego wyjdzie okaże się niebawem.
Kategoria >20 km, W towarzystwie, Poza powiat
Wybrzeże środkowe
-
DST
162.84km
-
Czas
08:05
-
VAVG
20.15km/h
-
VMAX
48.00km/h
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na sobotę zaplanowaliśmy z Grześkiem przejazd wzdłuż wybrzeża środkowego. Spotkaliśmy się o 5 rano na dworcu w Kołobrzegu, skąd pociągiem pojechaliśmy do Słupska. Dotarliśmy tam ok. 7:20. W Słupsku zaskoczyła nas zadziwiająco niska (jak ta tę porę roku) temperatura - zaledwie 10 stopni Celsjusza. Przed wyjazdem z miasta zajechaliśmy na stację benzynową na szybkie śniadanie i krajową 21 pojechaliśmy w stronę Ustki.
Droga była równa, z szerokim poboczem, więc ten 17-kilometrowy odcinek przejechaliśmy dość szybko. Klucząc nieco portowymi uliczkami jeszcze przed 9 dotarliśmy do portu. W planie było wejście na latarnię morską, ale otwierali ją dopiero o 10, więc ograniczyliśmy się do fotek. Z Ustki wojewódzką 203 pojechaliśmy w stronę Jarosławca. W miejscowości Zaleskie opuściliśmy drogę wojewódzką na rzecz powiatowej, postanowiliśmy trzymać się szlaku R10. Przez Królewo, Korlino, Łącko i Jezierzany dojechaliśmy do Jarosławca. Tu już udało się wspiąć na latarnię. Zdjęcia w galerii, link na końcu relacji.
Z Jarosławca do Darłówka chcieliśmy przejechać mierzeją między morzem i jeziorem Kopań. Na drodze przez las sporo piachu i nierówności, ale prawdziwą przeszkodę napotkaliśmy ok. 3 km za Wiciem. Okazało się, że betonowa droga na mierzei jest zamknięta ze względu na prace budowlane przy odbudowie brzegu morskiego. Wróciliśmy więc do Wicia i objechaliśmy jezioro dookoła. Przejazd przez Barzowice to masakra. Cały czas ostro pod górę. Dopiero na końcu wioski odetchnęliśmy, bo teren się "wyprostował". Dalej w nagrodę mieliśmy zjazd, na którym uzyskaliśmy rekord prędkości.
Wróciliśmy na DW 203 i nią dotarliśmy do Darłowa, a dalej pojechaliśmy do Darłówka. Tam zaliczyłem kolejną latarnię morską. W Darłówku zatrzymaliśmy się na obiad, po czym ruszyliśmy dalej. Droga przez Dąbki do Bielkowa to chyba najgorszy odcinek na trasie. sporo dziur, remonty drogi, trzy miejsca z ruchem wahadłowym i sygnalizacją świetlną. Skrót betonówką do Iwięcina i dalej taka sama droga do Osiek pozwoliły nieco odpocząć. Prawdziwa ulga nastąpiła jednak w Osiekach. Krótka wizyta w sklepie, odpoczynek w pełnym słońcu nad brzegiem Jamna i pojechaliśmy dalej przez Łazy do Mielna. Tam kolejna przerwa, na liczniku już sporo ponad 100 km, więc sił zaczęło brakować. Z Mielna szosą pojechaliśmy do Gąsek do ostatniej na trasie latarni morskiej. Z tej kołobrzeskiej ostatecznie zrezygnowaliśmy, nie chcąc się przepychać przez tłumy turystów spacerujących po nadmorskiej ścieżce rowerowej.
Po postoju w Gąskach przez Ustronie Morskie dotarliśmy do Kołobrzegu. Oficjalnie wyjazd zakończyliśmy przed hotelem Marine przy ulicy Wschodniej.
Nowe gminy:
1/ Słupsk - miasto
2/ Słupsk - obszar wiejski
3/ Ustka - obszar wiejski
4/ Ustka - miasto
5/ Postomino
6/ Darłowo - obszar wiejski
7/ Darłowo - miasto
Zdjęcia:
Facebook
Kategoria >150 km, >100 km, >20 km, >50 km, Gminobranie, Pociąg, Poza województwo, Rekord życiowy, W towarzystwie, Poza powiat
Szukanie nowych skrótów
-
DST
56.44km
-
Czas
02:43
-
VAVG
20.78km/h
-
VMAX
29.80km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kross Hexagon X1
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasa: KOŁOBRZEG - Grzybowo - Dźwirzyno - Rogowo - Mrzeżyno - Roby - Karcino - Głowaczewo - Nowogardek - Stary Borek - Korzystno - Zieleniewo - KOŁOBRZEG
Trochę pokluczyliśmy, obczajaliśmy skrót z Rogowa do Karcina wzdłuż jeziora. Droga była fajna, tylko nie było... mostu na Starej Redze... brakowało dosłownie ok. 5 metrów drogi. Wróciliśmy i pojechaliśmy "objazdem" przez Mrzeżyno i dalej płytówką do Robów. W Robach zjechaliśmy z głównej drogi i polnymi drogami między wiatrakami dotarliśmy do Karcina. Na polach też trochę kluczenia, ale z pomocą map Nokii w telefonie znaleźliśmy właściwy szlak. W Karcinie odwiedziny u Prezesa Reska i powrót do domu szosą.
Kategoria >50 km, >20 km, W towarzystwie, Poza powiat





















